Prawdziwy kibic wg Verstappena
Max Verstappen twierdzi, że „nie jest się prawdziwym kibicem” jeśli nie docenia się dominacji Red Bull Racing i traktuje ją jako niekorzystny stan rzeczy dla Formuły 1.
Seria zwycięstw Maxa Verstappena i Red Bull Racing zakończyła się w Singapurze, gdy zespół miał słabszy ostatni weekend. Holender w wyścigu na Marina Bay zajął dopiero piąte miejsce.
Przed zwycięstwem Carlosa Sainza minionej niedzieli, było wiele rozmów na temat tego, że supremacja Verstappena jest szkodliwa dla sportu i oglądalności telewizyjnej. Takie poglądy wyraził m.in. szef Liberty Media, Greg Maffei.
Zapytany przez Motorsport.com w przeddzień weekendu GP Japonii, czy widzi w wygranej Sainza większą korzyść dla F1, Verstappen wyraźnie stwierdził, że się nie zgadza z takim postrzeganiem.
- Zupełnie mnie to nie interesuje - powiedział Verstappen. - Po prostu zostaliśmy pokonani. Nie myślę o tym, co jest dobre dla F1, a co nie.
- Nie uważam, że nasza dominacja jest szkodliwa dla Formuły 1. Natomiast jeśli ludzie nie potrafią jej docenić, to nie są prawdziwymi kibicami - mówił dalej.
- Zachowałem spokój mimo naszej słabszej formy. Inni wykonali lepszą pracę i zasłużyli na wygraną. Wynik na torze jest najważniejszy, a nie opinia na temat tego, czy nasze zwycięstwa są nudne - dodał.
Mówiąc o swoich odczuciach po słabszym występie w Singapurze, wskazał: - To nie był powód do okazywania jakichś emocji. Przegraliśmy jeden wyścig. To się zdarza.
- Wcześniej triumfowaliśmy dziesięć razy z rzędu. Rzecz jasna liczyłem na wygraną również tam. Jednakże zawsze przychodzi moment, kiedy jesteś mniej konkurencyjny lub po prostu coś pójdzie źle. To nie powód, żeby się poddawać, tylko trzeba pracować na sukces w kolejnych zawodach - kontynuował.
Szef Red Bull Racing, Christian Horner, jasno stwierdził, że formacja z Milton Keynes skupia się teraz całkowicie na rozwoju samochodu szykowanego na sezon 2024, co daje rywalom szansę na zmniejszenie straty w końcówce obecnej kampanii. Aczkolwiek Max jest przekonany, że może zapisać na swoje konto wszystkie pozostałe rundy.
- Przepisy nie zmieniają się tak bardzo - powiedział obrońca tytułu. - Oczywiście, zrealizowaliśmy już plany dotyczące wdrażania aktualizacji, ale mimo to uważam, że nadal stać nas na wygranie każdego wyścigu, nawet jeśli rywale przygotują jakieś ulepszenia. To normalna sytuacja, gdy niektórzy po słabszym rozpoczęciu sezonu poświęcają więcej czasu na naukę i rozwój bolidu i na wybranych arenach mogą włączyć się do walki o najwyższy stopień podium.
Zapytany, czy jest zaskoczony, że inne zespoły nie zdołały znacząco zmniejszyć straty w miarę upływu kampanii, odparł: - Tak, ale to głównie na początku byłem zaskoczony. Spodziewałem się, że rywale będą bliżej, ale tak się jednak nie stało. Natomiast w trakcie sezonu jest normalne, że konkurenci szukają pomysłów i rozwijają swoje koncepcje, aby zbliżyć się do nas.
Mimo sukcesów w sezonie 2023, Verstappen pozostaje ostrożny w ocenie projektu przyszłorocznego RB20.
- Takie przewidywania zawsze są trudne. Samochód może wyglądać świetnie, prezentować się niesamowicie, ale nie wiadomo, co wymyślą inni - podkreślił. - Wiele razy byłem w sytuacji, kiedy myśleliśmy, że to będzie nasz rok, a potem zaczynaliśmy zmagania będąc w tyle.
- Dlatego jako zespół nie mówimy o tym zbyt wiele. Po prostu staramy się cały czas coś znaleźć i doskonalić bolid, a potem zobaczymy w pierwszym wyścigu, gdzie jesteśmy - podsumował.
Video: Najlepsze momenty Sergio Pereza w F1
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.