Przyszłość Hamiltona wyjaśniona
Mercedes potwierdził przedłużenie kontraktu z Lewisem Hamiltonem na kolejne dwa sezony Formuły 1.
Obecny kontrakt Hamiltona z Mercedesem, dla którego ściga się w Formule 1 od 2013 roku, wygasa po obecnym sezonie, ale dziś poinformowano, że zostanie przedłużony na kolejne dwa lata.
Rozumie się, że drugi z zawodników stajni z Brackley, George Russell miał już podpisaną umowę na starty w barwach niemieckiego producenta do końca kampanii 2024 jako część długoterminowego porozumienia, które podpisał w 2021 roku. Natomiast w przeddzień weekendu Grand Prix Włoch potwierdzono przedłużenie umowy o dodatkowy sezon.
- Każdego dnia marzymy o tym, by być najlepszymi i przez ostatnią dekadę wspólnie poświęciliśmy się osiągnięciu tego celu - powiedział Hamilton.
- Dotarcie na szczyt nie przychodzi z dnia na dzień. To wymaga zaangażowania, ciężkiej pracy i oddania. To zaszczyt, że mogę znów pisać z zespołem tę historię - dodał. - Nigdy nie byliśmy bardziej głodni zwycięstwa. Wyciągnęliśmy wiele wniosków z naszych sukcesów i trudności.
- Nadal dążymy do realizacji naszych marzeń, nadal walczymy i bez względu na wyzwania znów wygramy. Jestem wdzięczny zespołowi, który mnie wspierał zarówno na torze, jak i poza nim - podkreślił. - Nasza historia się nie skończyła, jesteśmy zdeterminowani, aby razem osiągnąć jeszcze więcej i nie odpuścimy.
- Dorastałem z tym zespołem od momentu dołączenia do ich programu juniorskiego w 2017 roku - przekazał Russell. - To mój dom i fantastycznie się czuję, że mogę przedłużyć naszą wyjątkową relację do 2025 roku.
- Po zostaniu kierowcą Mercedesa w zeszłym roku, chciałem odwdzięczyć się zaufanie i wiarę, którą Toto Wolff, szef zespołu i reszta ekipy mi okazali - zaznaczył.
Przedłużenie kontraktu Hamiltona było długo oczekiwane w tym roku. Jednak przeciągający się brak oficjalnych wiadomości wywołał wiele spekulacji na temat przyszłości Brytyjczyka. Wspominano nawet o zmianie barw na te Ferrari.
Po oświadczeniu Wolffa tuż przed GP Kanady, że nowa umowa zostanie ogłoszona „na dniach” plotki o potencjalnym transferze siedmiokrotnego mistrza świata do innej stajni jeszcze bardziej nabrały na sile. Jednak Mercedes tłumaczył, że opóźnienie wynika z typowych kwestii prawnych związanych z porozumieniem.
- Utrzymanie naszego obecnego składu kierowców było prostą decyzją - powiedział Wolff. - Mamy najmocniejszy duet w stawce i obaj odgrywają kluczową rolę w naszym rozwoju.
- Siła i stabilność, które zapewniają, będą kluczowymi fundamentami naszego przyszłego sukcesu - dodał. - Nasze partnerstwo z Lewisem jest jednym z najbardziej udanych w historii sportu.
- Kwestia kontynuowania współpracy była tylko formalnością. Natomiast ogłoszenie tego faktu publicznie jest dla nas dodatkowym impulsem - wskazał. - (Lewis) jest nie tylko doskonałym kierowcą wyścigowym, co ukazuje jego imponująca historia na torze, ale również w ciągu lat spędzonych z zespołem stał się ważnym fundamentem i przywódcą ekipy. Te cechy są kluczowe, gdy skupiamy się na walce o mistrzostwa świata.
- George natomiast to wiodąca postać swojego pokolenia. Wynagrodził nam wiarę, którą w niego mieliśmy, awansując go na fotel kierowcy wyścigowego w 2022 roku - dodał. - Jego pierwsze pole position na Węgrzech i pierwsze zwycięstwo, w Grand Prix w Sao Paulo, były wyjątkowymi momentami w ubiegłym sezonie.
- Jako kierowca łączy prędkość z wytrwałością prawdziwego wojownika. Wnosi także inteligencję i dbałość o szczegóły, które pomogą mu nadal rozwijać się i dalej się poprawiać. Naturalnie pasuje do naszej formacji i cieszymy się, że przedłużyliśmy tę relację na nadchodzące lata - podsumował.
Powyższe oświadczenie oznacza, że Hamilton i Russell będą kolegami z Mercedesa przez co najmniej cztery sezony, po tym jak ten drugi zastąpił Valtteriego Bottasa od zeszłej kampanii.
To także ucina wszelkie spekulacje o transferze Charlesa Leclerca z Ferrari do Mercedesa, gdy jego obecne porozumienie ze Scuderią wygaśnie pod koniec 2024 roku.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.