Regres zamiast progresu
George Russell stwierdził, że forma Mercedesa w trakcie trwania wyścigowego weekendu zamiast rosnąć, maleje.
Mercedes wciąż szuka formy i nie może nawiązać do sukcesów z poprzedniej ery technicznej w Formule 1. Trzeci już sezon koncepcji samochodów wykorzystujących efekt przypowierzchniowy nie zapowiada się dla ekipy z Brackley zbyt optymistycznie.
Zarówno w Bahrajnie, jak i w Arabii Saudyjskiej Mercedesy nieźle spisywały się na początku weekendu. W trakcie inauguracji sezonu dwa W15 znalazły się na czele drugiego treningu. Russell następnie zakwalifikował się jako trzeci, ale wyścig ukończył na piątej pozycji. Z kolei w Dżuddzie młody Brytyjczyk uzyskał drugi czas w FP2, ale zakwalifikował się dopiero z siódmym wynikiem. Na długim dystansie zyskał tylko jedno miejsce.
Mówiąc o nierównej formie Mercedesa, Russell stwierdził, że spadek w tabeli to bardziej przyczyna regresu osiągów W15 w trakcie trwania weekendu, a nie istotnej poprawy rywali.
- Nadal staramy się zrozumieć ten samochód. W pewnych momentach tych dwóch weekendów pokazaliśmy prawdziwe osiągi - zauważył Russell. - FP1, prosto z marszu, byliśmy na szczycie tabeli, w FP2 mieliśmy drugi wynik. A potem tempo po prostu spadało.
- To nie tak, że nasi rywale stają się szybsi. To my zwalniamy. Musimy zrozumieć dlaczego. Stawka jest jednak blisko siebie. My, Aston, McLaren. Charles [Leclerc] jest odrobinę przed nami. Musimy to dokładnie przeanalizować.
Podczas weekendu w Dżuddzie obaj kierowcy przyznali, że pojawiły się problemy z podskakiwaniem, które były zmorą Mercedesa zwłaszcza w 2022 roku. Szczególnie narzekał na tę przypadłość Lewis Hamilton. Zdaniem Russella obecne wahania formy W15 nie wynikają z jednej słabości.
- Chodzi o coś więcej. Wszystko jest bardzo złożone. Samochody są bardzo skomplikowane. A gdy połączymy to z oponami... One też nie ułatwiają. W tej chwili nie mam odpowiedzi.
George Russell, Mercedes-AMG F1 Team
Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.