Samochód pozwolił pokazać talent
W McLarenie przyznali, że odmieniona forma MCL60 pomogła Oscarowi Piastriemu pokazać swój wielki talent.
Oczekiwania związane z debiutem Piastriego były duże, zwłaszcza, że dołączał on do McLarena w atmosferze skandalu. Spór o jego osobę - do której prawa rościło sobie także Alpine - musiała rozstrzygać specjalna komórka FIA.
Długo wydawało się, że Piastri będzie mógł co najwyżej walczyć o miejsca pod koniec dziesiątki. W pierwszych dziewięciu wyścigach sezonu zdobył jedynie pięć punktów. Wszystko za sprawą słabej formy samochodu.
Jednak MCL60 został latem gruntownie zmieniony i obaj kierowcy zespołu - poza Piastrim także Lando Norris - „katapultowani” zostali do ścisłej czołówki. Australijczyk był czwarty na Silverstone, piąty na Hungaroringu, a w Belgii wywalczył drugie miejsce w sprincie.
Andrea Stella, szef zespołu, przyznał, że wyniki Piastriego nie są dla ekipy wielką niespodzianką. 22-latek ma teraz po prostu narzędzie pozwalające pokazać swój potencjał i uzyskiwać odpowiednie rezultaty.
- Myślę, że to, jak się teraz spisuje, zgodne jest z trendem, który obserwujemy już od czasu testów i pierwszego wyścigu - uznał Stella. - Nie jestem przekonany, że rozwój Piastriego przyspieszył. Wydaje mi się, że po prostu skorzystał z bardziej konkurencyjnego samochodu. Ma więcej okazji do pokazania swoich możliwości.
- Uważam, że jest to zgodne z tym, co obserwujemy od początku sezonu. Niełatwo było dogadać się z samochodem McLarena. Sporo mówiliśmy o charakterystyce i tym, jak dużo problemów sprawia kierowcom, którzy czują się nieswojo.
- My znaliśmy więc potencjał Piastriego już na początku sezonu. Z zewnątrz nie było to tak oczywiste, ponieważ samochód nie był konkurencyjny.
Piastri szczególnie zaimponował obserwatorom w Belgii, gdzie podczas rozgrywanej w przejściowych warunkach sesji Shootout, czyli czasówki do sprintu, uzyskał drugi czas, zaledwie 0,011 s za Maxem Verstappenem.
- Interesujące jest to, że u Oscara wszystko wygląda na łatwe. Zjechał do alei, prowadził, przeszedł z przejściówek na slicki i nie popełnił żadnego błędu. Wydaje mi się, że to najbardziej imponująca rzecz. A wszystko to udaje mu się przy dość wyjątkowym podejściu. Jest spokojny i rozważny. To bardzo imponujące.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.