Stroll przyszłością Astona Martina
Fernando Alonso stara się pomagać Lance’owi Strollowi, ponieważ wierzy, że Kanadyjczyk będzie liderem zespołu przez kolejne dziesięć lub piętnaście lat.
Alonso zamienił Alpine na Astona i udanie rozpoczął sezon. Trzy z czterech wyścigów zakończył na podium, a w Azerbejdżanie finiszował tuż za trójką.
Dwukrotny mistrz świata dobrze współpracuje z drugim kierowcą zespołu - Lance’em Strollem. W trakcie rywalizacji na ulicach Baku Hiszpan przekazał zespołowi informacje dotyczące balansu hamulców i polecił zdradzić je Kanadyjczykowi. Z kolei ten zapewnił, że nie będzie atakował Alonso w pierwszej fazie wyścigu, wiedząc jaką taktyką obrał Aston Martin na dalszą część rywalizacji.
Pytany o sprawę, Alonso stwierdził, że pomaga Strollowi, gdyż wierzy, że młodszy kolega jest długoterminową przyszłością zespołu.
- Sporo rozmawiamy przez cały weekend, już od piątku, a w zasadzie od czwartku - przyznał Alonso. - Omawialiśmy nasze przeszłe doświadczenia z tego toru, dyskutowaliśmy na spotkaniu dotyczącym strategii, zastanawialiśmy się nad planem dla każdego z samochodów.
- Jeśli więc wyczujemy coś w samochodzie, czego wcześniej nie omawialiśmy, zwykle komunikujemy się z zespołem. I tak właśnie było. Wiem, że będę w tym sporcie jeszcze tylko parę lat. A Lance będzie prowadził zespół przez kolejne dziesięć, może piętnaście. Mam więc nadzieję, że pomogę mu jak tylko to możliwe.
Na pytanie czy kiedykolwiek wcześniej miał podobne relacje z zespołowym partnerem, Alonso stwierdził: - Tak, miałem, ale wtedy tylko niewielka część moich radiowych komunikatów była transmitowana i te akurat nie. A teraz z jakiegoś powodu F1 jest dla mnie miła.
Stroll z kolei powiedział, że bez problemów dostosował się do taktyki zespołu i stąd nie atakował Alonso na początku wyścigu.
- Obaj myśleliśmy o długoterminowej perspektywie w wyścigu, a on miał lepsze tempo - przyznał Kanadyjczyk. - I dlatego nie chciałem go wtedy naciskać.
- Czułem, że mądrze będzie, jeśli obaj w tamtej fazie wyścigu będziemy spokojnie czekać. Potem odjechał i pokazał naprawdę dobre tempo na twardych, a ja miałem problemy z balansem. Później popełniłem błąd i dopadł mnie Lewis Hamilton. Końcówka wyścigu nie była łatwa.
W odniesieniu do informacji od Alonso, Stroll dodał: - Teraz się o tym dowiedziałem. Odwzajemnił się. Miło z jego strony. Powiedziano mi, bym przemyślał zmianę balansu hamulców. Teraz już wiem, od kogo pochodziły informacje.
Zadowolony ze współpracy swoich kierowców jest takze Mike Krack, szef Aston Martin F1. - Świetnie to widzieć. To pokazuje dojrzałość Lance’a i Fernando. Rozumieją, że nasi rywale nie są w zielonym samochodzie.
- Myślę, że możemy zachować tę harmonię między nimi. Będą na siebie naciskać, ale i sobie pomagać. Dla nas będzie to tylko korzyścią.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.