Trudna sesja dla Maxa
Kierowca Red Bulla wywalczył trzeci rezultat w kwalifikacjach, jednak ruszy jutro do wyścigu z drugiej lokaty.
Max Verstappen zajął trzecie miejsce w sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Holender skorzysta jednak na karze przesunięcia o 10 miejsc dla Charlesa Leclerca i ustawi się jutro na starcie wyścigu obok Carlosa Sainza, w pierwszym rzędzie.
Na kilkanaście minut przed sesją kwalifikacyjną światem Formuły 1 zatrzęsła bardzo smutna wiadomość o śmierci twórcy potęgi koncernu Red Bulla - Dietricha Mateschitza. Austriak zmarł w wieku 78 lat po długiej walce z chorobą.
Wyjątkowe okoliczności sprawiły, że dla całego zespołu była to bardzo trudna sesja. Jak przyznał Christian Horner w rozmowie z dziennikarzami obecnymi na torze w Austin, Red Bull podszedł do sesji kwalifikacyjnej z wyjątkową motywacją, dokładnie tak, jak chciałby Mateschitz, który był wielkim pasjonatem sportu.
- Myślę, że to zła wiadomość dla wszystkich. Dietrich zrobił bardzo wiele dla Red Bulla, ale także dla całego sportu oraz dla mnie. To bardzo ciężki dzień. Oczywiście staraliśmy się dać z siebie wszystko w kwalifikacjach, ale niestety zabrakło nam trochę tempa. Przed nami wyścig i spróbujemy sprawić, aby Dietrich był z nas dumny - podsumował Max Verstappen.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.