Ulga Norrisa
Lando Norris przyznał, że z ulgą przyjął zdecydowaną poprawę formy McLarena, którą ekipa z Woking zanotowała w ostatnich tygodniach przed letnią przerwą w Formule 1.
McLaren słabo rozpoczął sezon i zamiast zbliżyć się do czołowej trójki zespołów, osunął się jeszcze niżej w tabeli. Skomplikowaną sytuację ekipy z Woking podkreślała gruntowna przebudowa działów technicznych, a wszystko to pod okiem nowego szefa - Andrea Stelli.
Jednak zmiany strukturalne przyniosły pożądany efekt. Jeszcze przed wakacyjną przerwą McLaren przygotował odmienioną wersję swojego MCL60. W ulepszonym samochodzie Norris zaliczył dwa podia - w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech finiszował na drugiej pozycji. Kroku bardziej doświadczonemu koledze starał się dotrzymywać tegoroczny debiutant - Oscar Piastri.
Norris od czasu swojego debiutu w F1, który miał miejsce w 2019 roku, związany jest z McLarenem, a na mocy przedłużanego już kilka razy kontraktu ma pozostać w Woking aż do końca sezonu 2025. Wielu dziwiło się decyzji młodego Brytyjczyka, który na brak ofert nie mógłby narzekać. Nawet on sam miał chwile zwątpienia, a teraz z ulga przyjął tak znaczącą poprawę formy McLarena.
- Gdy wychodzisz z trudnej sytuacji i wszystko się odwraca, zawsze jest pewna ulga - powiedział Norris w rozmowie z Motorsport.com. - Nawet gdybyśmy zrobili połowę tego kroku, który udało nam się zrealizować, i tak odebrałbym to jako pozytywny znak.
- Jednak progres okazał się być większy, niż oczekiwaliśmy. Myślę więc, że to ulga. Ale nie tylko u mnie, ale w całym zespole.
- Zimą wykonaliśmy swego rodzaju krok wstecz, by ocenić wszystko, co robimy. Analizowaliśmy obrany kierunek i dlatego byliśmy spóźnieni z poprawkami. Nie spieszyliśmy się i musieliśmy pozostać cierpliwi.
Pytany o wątpliwości dotyczące podpisanego w 2022 roku kontraktu, Norris odparł:
- Są chwile trudne i frustrujące, ale ani razu nie pomyślałem, że nie chcę tu być. Oczywiście, były momenty, kiedy życzyłem sobie bardziej konkurencyjnego samochodu i lepszego początku sezonu. Gdy pojawia się tak dużo problemów jak w naszym przypadku, nie masz dużych nadziei.
- Jednak nadal jestem szczęśliwy, będąc w tym zespole. Wierzę, że McLaren jest w stanie osiągnąć swoje cele, które są również moimi celami, czyli wygrywanie wyścigów i walka o mistrzostwo. A kiedy pojawiają się takie poprawki, jest i ulga. Są sygnały, że możemy być przed Astonem i Ferrari, walczyć z Mercedesem i być stosunkowo blisko Red Bulla.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.