Kolejny rozczarowujący weekend zespołu rozpoczął debatę, czy 4-krotny mistrz świata będzie chciał kontynuować współpracę z zespołem, który nie jest w stanie przygotować mu samochodu, pozwalającego wygrywać wyścigi i walczyć o tytułu.
Na złą formę ekipy składa się również brak dobrego drugiego kierowcy. W niedzielę Tsunoda przerwał passę 175 dni, bez obu kierowców Red Bulla w punktowanej dziesiątce. Co ważniejsze, po wyścigu miało dość do spotkania kryzysowego, a także ostrej wymiany zdań między menedżerem Verstappena, a Helmutem Marko.
- Jestem prawie pewien, że jeśli ulepszenia bolidu nie zadziałają przed Imolą, a nowy silnik, tylko powtarzam plotki, też nie będzie pracował tak, jak powinien, Max Verstappen z pewnością odejdzie z zespołu – powiedział Schumacher w rozmowie ze Sky Germany.
- Taki kierowca to skarb, którego absolutnie trzeba pozyskać i mieć w zespole. Z kolei Aston Martin mógłby również być potencjalną opcją w przyszłości dla obecnego mistrza. Razem z Adrianem Neweyem, którego Verstappen dobrze zna. Do tego Honda, z którą Holender też ma doświadczenie i świetnie prosperująca fabryka.
Ralf Schumacher
Autor zdjęcia: Andreas Beil
Red Bull Racing jest świadomy swojej sytuacji i kłopotów, które musi jak najszybciej rozwiązać. Po ostatnim Grand Prix, Helmut Marko określił osiągi samochodu mianem „bardzo niepokojących”.
- To bardzo trudny dzień dla Red Bulla, wszyscy to widzą – mówił doradca Red Bulla ds. sportów motorowych w Bahrajnie. - Musimy jak najszybciej przywrócić osiągi bolidu na odpowiedni poziom, a także dopracować podstawy, takie jak pit-stopy.
- Jeśli samochód nie jest najszybszy, a do tego dochodzą błędy w boksach, jest to nie to do zaakceptowania. Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Wiemy, że nie jesteśmy konkurencyjni i w kolejnych wyścigach pojawią się nowe podzespoły, które miejmy nadzieję, przyniosą poprawę.
- Mamy sporo problemów. Główny dotyczy balansu i przyczepności. To z kolei wpływa na kwestie z hamulcami. A jeśli nawet podstawowe procedury, jak pit-stopy, nie działają, to jeden problem goni kolejny.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy