Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Verstappen nie pomógł

Pomimo ogromniej popularność Maxa Verstappena, dni Grand Prix Holandii w kalendarzu F1 są już policzone.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / Motorsport Images

W środę ogłoszono, że FOM przedłużył z Holendrami kontrakt na obecność wyścigu w Zandvoort jedynie o rok. Organizatorzy Grand Prix Holandii podali powody, dla których umowa została przedłużona tylko do 2026 roku, podczas gdy lokalny bohater, Max Verstappen, jest nadal u szczytu swoich możliwości.

Napędzany eksplozją popularności Verstappena w jego ojczyźnie powrót Zandvoort w 2021 roku był wszechstronnym sukcesem dla F1. Wydarzenie uzyskało wysokie noty za atmosferę i rozrywkę poza torem, a także za ekologiczne podejście, biorąc pod uwagę zależność od transportu publicznego.

Nie jest tajemnicą, że los wyścigu był powiązany z popularnością Verstappena, którego kontrakt z Red Bullem wygasa w 2028 roku.

Wyścig w Zandvoort, podobnie jak kilka innych europejskich rund, znalazł się na liście wydarzeń, które będą musiały walczyć o utrzymanie miejsca w napiętym kalendarzu 24 wyścigów.

Czytaj również:

Jest to ściśle związane z zaplanowaną rotacją wyścigów w F1, w wyniku której europejskie rundy będą musiały zrobić miejsce nowym krajom chcącym dołączyć do serii. Holendrzy zdecydowali kilka tygodni temu, że nie są na tyle zdesperowani, aby za wszelką cenę utrzymać wyścig w kalendarzu, nawet, jeśli Verstappen będzie jeszcze na topie przez kilka sezonów.

Według dyrektora toru Zandvoort, Roberta van Overdijka, organizatorzy uznali za rozsądne utrzymać wydarzenie w F1 do 2026 roku, ponieważ jest ono prywatnie finansowane, co niesie ze sobą zbyt duże ryzyko finansowe, aby kontynuować je w dłuższej perspektywie.

- Oczywiście, rozmawialiśmy z kierownictwem F1 - powiedział Van Overdijk Motorsport.com. – Mieliśmy różne pomysły na to co się może wydarzyć po 2025 roku, ale kilka tygodni temu zdecydowaliśmy, że przedłużenie kontraktu o rok jest dla nas najlepszą opcją w tej chwili. W przeciwieństwie do wielu innych krajów nie otrzymujemy wsparcia rządowego, więc ostatecznie odpowiadamy za wynik finansowy i na tej podstawie musimy bardzo dokładnie obliczać nasze ryzyko finansowe.

Wsparcie rządowe, z którego korzysta Grand Prix Belgii w Spa, ma znaczenie nie tylko w przypadku opłaty F1. Pomaga również w absorbowaniu strat operacyjnych pod pretekstem promowania turystyki, na którą Zandvoort nie może liczyć.

W tym roku wynik finansowy wyścigu dodatkowo nadwyrężył tzw. „podatek od zabawy” w wysokości 3 euro od uczestnika. Organizatorzy wydarzenia musieli  wyprzedać wejściówki na wszystkie trzy dni, aby wyjść na zero, czego następnym razem może nie zagwarantować nawet ogromna popularność Vesratppena.

- Musieliśmy przeanalizować wszystkie czynniki, które wchodzą w grę, w tym regulacje i podatki - wyjaśnił Van Overdijk. - Pytanie brzmi, czy entuzjastyczne podejście do Formuły 1 w Holandii pozostanie na tak wysokim w nadchodzących latach, jak jest teraz? Myślę jednak, że podjęliśmy mądrą decyzję.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Autor zdjęcia: Alastair Staley / Motorsport Images

Co ciekawe F1 zależało na tym, aby Zandvoort pozostało w harmonogramie wydarzeń w kolejnych latach.

- Zbudowaliśmy fantastyczną relację z kierownictwem F1 - dodał Van Overdijk.  - Dyrektor generalny F1, Stefano Domenicali, zawsze jasno dawał do zrozumienia, że ​​chcą nas utrzymać w kalendarzu. To zdecydowanie nie jest wina F1.

- Moglibyśmy kontynuować współpracę przez kilka kolejnych lat bez względu na system rotacyjny, ale pracowaliśmy z F1 nad wszystkimi opcjami i ostatecznie podjęliśmy taką decyzję. Gdybyśmy chcieli być obecni po 2026 roku, jestem pewien, że moglibyśmy dojść do dobrego porozumienia. Widzieli przeszkody, z jakimi się mierzymy, organizując wyścig w Holandii, więc rozumieją i szanują naszą decyzję.

- Myślę, że możemy być dumni z zamknięcia historycznego rozdziału w historii holenderskiego sportu. Sezon 2026 z nowymi przepisami będzie istotny dla F1, co oznacza, że ​​wszyscy zaczynają od zera. Więc przynajmniej zakończymy naszą przygodę w dobrym stylu – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Braterski duet w Formule 1
Następny artykuł Haas nic nie wiedział

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry