Vowles nie docenił Sargeanta
Szef Williamsa, James Vowles, powiedział, że nie doceniał Logana Sargeanta przed dołączeniem amerykańskiego kierowcy do jego zespołu.
Logan Sargent zadebiutował w Formule 1 z Williamsem po zaledwie jednym sezonie w F2. Pomimo pewnych sukcesów w niższych kategoriach, Amerykanin, w przeciwieństwie do większości debiutantów, nie zdobył tytułu F2.
Ostatecznie Williams zdecydował się nominować do jazdy w F1 swojego własnego zawodnika. Logan Sargeant dołączył do programu Williamsa pod koniec 2021 roku i był wspierany przez zespół podczas ścigania się w Formule 2.
Wówczas zespół znajdował się jeszcze pod kierownictwem Josta Capito, zanim zastąpił go były pracownik Mercedesa, James Vowles.
Vowles był nie tylko głównym strategiem w Mercedesie, ale był także odpowiedzialny za program młodych kierowców. W rozmowie z The Race James Vowles poczynił kilka interesujących uwag na temat Sargeanta.
- Logan przyszedł do fabryki Mercedesa, kiedy ocenialiśmy młodych kierowców, którzy mogliby pracować w symulatorze. Chciałem go zobaczyć, ponieważ był szybki, a jego wyniki w Formule 3 były bardzo dobre, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ścigał się w całkiem przeciętnym zespole Charouz - powiedział Vowles.
Chociaż początkowo w kręgu zainteresowań Williamsa znajdowali się Oscar Piastri i Nyck de Vries, obaj kierowcy woleli inne zespoły.
- Obserwowaliśmy go, tak samo jak Oscara Piastriego. Potem program juniorów Mercedesa zaczął obejmować kilku całkiem dobrych kierowców i w tym momencie zakończył się mój związek z Loganem. Niedługo później jego kariera w F2 została sfinansowana przez Williamsa, ponieważ zespół wierzył, że jest obiecującym kierowcą - kontynuował szef Williamsa.
- W tamtym czasie wahałem się, jak oceniać Logana, ponieważ trudno było uzyskać realistyczne wyobrażenie o nim. W takiej sytuacji muszę przyznać, że Williams miał rację. Zespół postąpił słusznie, decydując się na inwestowanie w niego. Myliłem się co do niego w przeszłości, podczas gdy Williams dokonał właściwej oceny - przyznał Vowles.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.