Walka możliwa tylko z nielicznymi
Sergio Perez po Grand Prix Sao Paulo stwierdził, że Fernando Alonso należy do wąskiego grona kierowców, z którymi możliwa jest twarda, ale prowadzona fair walka na torze.
Zarówno Perez, jak i Alonso „spotkali się” w drugiej fazie niedzielnego wyścigu na Interlagos. Meksykanin znalazł się tuż za Hiszpanem, ale przez kilkanaście okrążeń bezskutecznie próbował przeprowadzić manewr i to pomimo możliwości korzystania z systemu DRS.
W końcu na początku przedostatniego okrążenia Perez znalazł się przed Alonso. Wielu sądziło, że losy najniższego stopnia podium są już rozstrzygnięte. Jednak kierowca Astona Martina wykorzystał niewielki błąd reprezentanta Red Bull Racing, popełniony w zakręcie numer 1 finałowego okrążenia, a następnie na prostej poprzedzającej „czwórkę” odzyskał trzecie miejsce. Perez próbował jeszcze ataku na dojeździe pełnym gazem do mety, ale zabrakło mu 0,053 s.
Chociaż Perez od początku września nadal czeka na miejsce w trójce, po wyścigu pogratulował Alonso i przyznał, że tak twarda, ale prowadzona fair walka możliwa jest tylko z kilkoma kierowcami obecnej stawki.
- Uporanie się z Mercedesami zajęło mi trochę czasu i to w zasadzie popsuło mój wyścig - opowiadał Perez. - Później w walce z Fernando byliśmy w nieco gorszej sytuacji. Pod koniec podium było jednak naprawdę blisko.
- Muszę pogratulować Fernando. To była świetna walka. Prowadzona fair. To dobrze. Jakkolwiek twardo byśmy nie walczyli, zawsze zostawiamy sobie miejsce. Myślę, że naprawdę jedynie z kilkoma kierowcami ze stawki jest to możliwe. Fernando zawsze spróbuje cię przechytrzyć, ale będzie grał fair. To było świetne ściganie. Niezależnie od tego, kto byłby na podium, zasłużył na to.
- Nie wydaje mi się, abym mógł zrobić coś inaczej. Chciałbym być na podium. Porażka boli, ale cieszę się z powodu Fernando, ponieważ na nie zasłużył.
Udane występy w sprincie oraz niedzielnym grand prix pozwoliły Perezowi oddalić się w tabeli sezonu od Lewisa Hamiltona na 32 punkty. Meksykanin cieszy się, że słabszy okres wydaje się być już za nim.
- Po Katarze, gdy byłem wraz z zespołem, zrozumieliśmy wiele rzeczy, które dotychczas robiliśmy źle. W Austin jeszcze mieliśmy problemy, ale w Meksyku już było dobrze. Wypadłem, ale byłem blisko czołówki. Uważam, że generalnie robimy postępy.
- Tempo było w każdy weekend, ale z jakiegoś powodu nie udawało nam się tego poskładać. To jednak tylko kwestia czasu, aż nam się to uda.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.