Więcej szacunku, niż się wydaje
Sergio Perez zapewnia, że on i Max Verstappen darzą się większym szacunkiem, niż może to wyglądać z zewnątrz.
Perez dołączył do Red Bulla w 2021 roku. Na przestrzeni sezonu nie był w stanie zagrozić pozycji Verstappena, a współpraca obu kierowców dobrze się układała. Meksykanin w pamiętnym finale na torze w Abu Zabi bronił się zaciekle przed Lewisem Hamiltonem, pomagając tym samym Holendrowi.
Więcej tarć między duetem RBR pojawiło się podczas minionej kampanii. Kulminacją była sytuacja z Grand Prix Sao Paulo, gdy pewny już tytułu Verstappen nie chciał przepuścić walczącego o wicemistrzostwo Pereza. W bieżącym sezonie ekipa z Milton Keynes wygrała trzy dotychczas rozegrane wyścigi. Dwa padły łupem Verstappena, a jeden zapisał na swoje konto Perez. Verstappen ruszał wtedy z piętnastej pozycji, a podczas ostatniego okrążenia odebrał Perezowi dodatkowy punkt za najlepsze okrążenie.
Sam Perez bagatelizuje wymienione sytuacje i podkreślił, że między nim i Verstappenem szacunek jest większy, niż wszystkim się wydaje.
- Jestem tutaj, by robić możliwie najlepsze rzeczy dla siebie, ale naprawdę mamy dla siebie o wiele więcej szacunku, niż się ludziom wydaje - powiedział Perez. - Wewnątrz zespołu panuje świetna atmosfera, każdy ma do innych wiele szacunku, także inżynierowie z mojej strony garażu i jego.
- Myślę, że obaj jesteśmy wystarczająco dojrzali, by wiedzieć, co jest w porządku, a co nie. I dopóki tak będzie, nie spodziewam się żadnych zmian.
Forma Red Bulla i przewaga mistrzów świata nad rywalami pozwala sądzić, że sprawa lauru wśród kierowców będzie wewnętrzną rozgrywką ekipy z Milton Keynes. Perez zdaje sobie więc sprawę, że by zdobyć upragnione trofeum, będzie musiał ograć Verstappena, jak sam przyznaje najtrudniejszego kierowcę do pokonania w obecnej stawce.
- Oczywiście, jeśli chcę zdobyć mistrzostwo, muszę pokonywać Maxa w każdy weekend i konieczne będzie zachowanie tego poziomu konsekwencji przez cały sezon. Wszystko od tego zależy. Możesz wygrać piętnaście wyścigów, ale jeśli pozostałych nie ukończysz z powodu awarii lub się rozbijesz, to nie wystarczy.
- Nie ulega wątpliwości, że nie ma drugiego kierowcy w takiej formie, jaką prezentuje Max. Wraz z zespołem i samochodem jest najtrudniejszy do pokonania w stawce. Będę musiał dać z siebie wszystko w każdy weekend.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.