Właściciel chce zwycięstw
Mike Krack, szef zespołu Astona Martina, przyznał, że Lawrence Stroll - właściciel ekipy - nie zamierza zadowalać się miejscami na podium.
Aston Martin jest największą pozytywną niespodzianką sezonu. Siódmy zespół ubiegłorocznej tabeli konstruktorów „trafił” z koncepcją nowego samochodu i zaliczył istotny skok jakościowy.
AMR23 daje możliwości walki w ścisłej czołówce. Fernando Alonso w trzech rozegranych dotychczas wyścigach trzy razy stał na podium. Dobrą formę bolidu potwierdził niezłymi występami także Lance Stroll.
Ambicje Lawrence’a Strolla, który od połowy 2018 roku inwestuje w ekipę z Silverstone, sięgają jednak wyżej niż najniższy stopień podium. Kanadyjski biznesmen chce zwycięstwa, pierwszego pod szyldem Aston Martin.
- Misja Lawrence’a jest całkiem jasna - powiedział Krack, pytany o oczekiwania właściciela. - Ciągle pyta nas, kiedy wygramy wyścig.
- Oczywiście, jest zadowolony z poczynionego przez nas progresu, ale to nie jest szczyt jego ambicji. W przypadku współpracy z Lawrence’em dobre jest to, że zawsze wiesz na czym stoisz. On chce więcej, a my musimy temu sprostać.
Fakt dołączenia Alonso do zespołu zakomunikowano już w połowie minionego sezonu. W Silverstone liczyli na bogate doświadczenie i charyzmę Hiszpana i jak dotąd się nie zawiedli. Dobrej atmosferze sprzyja też oczywiście konkurencyjność AMR23.
- Jest fantastycznie. Już mnie pytano, czy gdyby ktoś mi powiedział, że będziemy mieli trzy podia w trzech wyścigach, to bym uwierzył. Nie, nie uwierzyłbym.
- Wyniki pokazują również jakiego mamy mistrza i z jaką konsekwencją jeździ. Jeśli popatrzy się na wszystkie sesje w tym roku, on zawsze był w formie. FP1, FP2. Zawsze ciśnie na maksimum.
Aston Martin jest obecnie drugi w tabeli konstruktorów. Strata do prowadzącego Red Bulla wynosi 58 punktów. Z kolei przewaga nad Mercedesem to 9 oczek.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.