Wpadka na Imoli bez znaczenia
Christian Horner stwierdził, że słaby występ Sergio Pereza w Grand Prix Emilii-Romanii nie powinien mieć wpływu na dalszą przyszłość Meksykanina w Red Bull Racing.
Perez z pewnością nie będzie miło wspominał weekendu na Imoli. Najpierw Meksykaninowi dokuczały problemy ze znalezieniem właściwych ustawień. Podobne miał też Max Verstappen. Później jednak Perez rozbił samochód w trzecim treningu, a w czasówce nie wszedł do Q3.
Do wyścigu Perez ruszał z jedenastego pola. Wraz z zespołem postawił na odwróconą względem większości stawki strategię i rozpoczął na twardych oponach. Neutralizacji się jednak nie doczekał i zdołał awansować jedynie na ósmą pozycję, a zadanie dodatkowo utrudnił sobie wycieczką w żwir w zakręcie Rivazza.
Pytany o postawę Pereza, Horner przyznał, że nie martwi go ten wypadek przy pracy: - Przed wyścigiem nasze symulacje wskazały, że optymalne może być P7, zakładając, iż nic się nie wydarzy i nie będzie samochodu bezpieczeństwa.
- Zaliczył jedną wycieczkę w żwir i stracił z 6 s. Jednak generalnie to było maksimum, co mógł dziś osiągnąć z tej pozycji startowej.
Sergio Perez, Red Bull Racing RB20
Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images
Red Bull jeszcze nie postanowił, kto będzie zespołowym partnerem Verstappena, zakładając, że nie dojdzie do trzęsienia ziemi i Holender pozostanie w Milton Keynes. Wśrod kandydatów – poza Perezem – wymienia się obu kierowców Racing Bulls: Daniela Ricciardo i Yukiego Tsunodę oraz Carlosa Sainza, tracącego etat w Ferrari.
Horner, choć przyznał, że wpadka na Imoli przyszła w niefortunnym momencie, dodał, iż w RBR patrzą w szerszej perspektywie.
- Kalendarz składa się z 24 wyścigów. Miał świetny początek roku. Zmienił w tym roku swoje podejście i był bardzo mocny. Dzisiejszy wynik to konsekwencja kwalifikacji.
Dopytywany o innych kandydatów oraz bliskość ewentualnego porozumienia z Perezem, Horner dodał:
- Dokładnie wiemy, w jakim punkcie jesteśmy i jakie mamy opcje. W dogodnym dla nas momencie podejmiemy decyzje dotyczące przyszłości.
- Checo to gość, z którym łatwo się dogadać. Nie spodziewam się, aby [ustalenie warunków] było problemem.
Po Grand Prix Emilii-Romanii Perez spadł na trzecie miejsce w tabeli kierowców. Meksykanin posiada 107 punktów. O sześć oczek wyprzedza go Charles Leclerc. Liderem niezmiennie jest Verstappen [161].
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.