Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Zdobyte punkty przejawem normalności

Fernando Alonso stwierdził, że podwójny finisz w punktach podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii to dla Astona Martina przejaw normalności.

Fernando Alonso, Aston Martin AMR24, Lance Stroll, Aston Martin AMR24

Fernando Alonso, Aston Martin AMR24, Lance Stroll, Aston Martin AMR24

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Aston Martin nie był w stanie nawiązać do sensacyjnego początku minionej kampanii, ale ekipie z Silverstone udawało się zdobyć punkty podczas siedmiu pierwszych odsłon bieżącego sezonu. W trakcie tej siódmej – na Imoli – przywieziono spory pakiet poprawek, który jednak sprawił, iż AMR24 stał się trudny w prowadzeniu. W konsekwencji w kolejnych pięciu wyścigach tylko dwukrotnie udało się powiększyć dorobek.

Na swoją domową rundę – na Silverstone – zespół przygotował kolejne zmiany. Pokazano nowe przednie skrzydło oraz przeprojektowano pod kątem aerodynamicznym kanały hamulcowe. W rezultacie udało się finiszować na siódmej i ósmej pozycji, a tempo przez cały weekend było bardziej spójne.

- Było całkiem nieźle. Taki trochę powrót do normalności – uznał Alonso. - Byliśmy piątym, szóstym najszybszym zespołem. Nico Hulkenberg miał bardzo dobre tempo, ale byliśmy w stanie walczyć o punkty.

- Siódma i ósma pozycja to mniej więcej miejsce, w którym byliśmy przed Imolą. Wróciliśmy do swojego „naturalnego” miejsca i jestem zadowolony. Jest lepiej. Po Austrii przegrupowaliśmy się i zrozumieliśmy kierunki, które nie były właściwe. Jak już powiedziałem, cieszę się, że jesteśmy w punktach. Czujemy się bardziej konkurencyjni.

Czytaj również:
Fernando Alonso, Aston Martin F1 Team

Fernando Alonso, Aston Martin F1 Team

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Na kolejne dwa wyścigi – ostatnie przed letnią przerwą – na Węgrzech i w Belgii Aston Martin przygotował kolejne poprawki. Alonso ma nadzieję, że jego zespół pójdzie śladem Mercedesa, który dołączył niedawno do ścisłej czołówki. Jednocześnie zaapelował o ostrożność w zapowiedziach.

- Musimy to udowodnić. Zamiast gadać, musimy mieć wyniki. Wprowadziliśmy już dużo nowych rzeczy do samochodu i część z nich działała, a część nie. Mam nadzieję, że na Węgrzech będzie pozytywne zaskoczenie.

Czytaj również:

Z kole Mike Krack, szef zespołu, zauważył, że wyścigi w Austrii i Wielkiej Brytanii znacząco różniły się warunkami atmosferycznymi i nie chce cieszyć się przedwcześnie.

- Musimy najpierw wszystko przeanalizować, ponieważ nie był to normalny wyścig – stwierdził Krack. - Trzeba się temu przyjrzeć. Wyniki są lepsze niż w poprzednich dwóch. Dostrzegamy to. Trzeba jednak zrozumieć czy i osiągi były lepsze.

- Konieczne jest sprawdzenie wpływu nowych części i podjęcie decyzji, co robić dalej. Trzeba ostrożnie porównywać wyścigi. W Austrii nawierzchnia rozgrzała się do 50-60 stopni Celsjusza i mieliśmy najmiększą mieszankę na torze o bardzo szybkich i bardzo wolnych zakrętach. Z kolei w Silverstone było bardzo zimno i najtwardsza opona. Trzeba to właściwie ocenić, a nie sugerować się tylko wynikami.

Czytaj również:
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Verstappen nalega na więcej ulepszeń
Następny artykuł RB17 - najnowsze dzieło Adriana Neweya

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry