Były szef zespołu Haasa twierdzi, że chęć nowego wyzwania zmotywowała go do przejęcia zespołu Tech3 MotoGP, zamiast wracać do Formuły 1.
Na początku tego miesiąca ogłoszono, że konsorcjum kierowane przez Steinera przejęło zespół satelicki KTM od jego poprzedniego właściciela, Herve Poncharala.
W ramach umowy Włoch obejmie stanowisko dyrektora generalnego w 2026 roku, a jego partner biznesowy, Richard Coleman, zastąpi Poncharala na stanowisku szefa zespołu.
Choć Steiner kojarzony jest głównie jako założyciel zespołu Gene'a Haasa, to swoją karierę rozpoczynał w rajdach samochodowych już w latach 80. XX wieku. W 2006 roku pomógł nawet Red Bullowi w uruchomieniu zespołu NASCAR. MotoGP stanie się zatem czwartą dyscypliną sportów motorowych, w której będzie się udzielał.
- Dlaczego nie kolejny projekt w Formule 1? MotoGP to coś, co zawsze mnie interesowało, ale nigdy nie miałem na to czasu – powiedział.
- Myślę, że w Formule 1 byłem wystarczająco długo, więc chciałem zrobić coś nowego.
- Lubię nowe wyzwania. Przeprowadziłem się do Stanów, żeby założyć zespół NASCAR, kiedy jeszcze pracowałem w Formule 1.
- Formuła 1 jest fantastyczna, ale to nie jedyna rzecz, przy której można pracować w sportach motorowych.
Coleman ujawnił, że Steiner miał kilka ofert z Formuły 1, ale po tym, jak dwa lata temu Haas nie przedłużył kontraktu, chciał stanowiska, nad którym mógłby mieć pełną kontrolę.
Enea Bastianini, Red Bull KTM Tech 3
Autor zdjęcia: Gold and Goose Photography / LAT Images / via Getty Images
- Gunther miał sporo ofert w Formule 1, ale obaj byliśmy w środowiskach, w których relacje z ludźmi, z którymi pracowaliśmy, były napięte i chcieliśmy po prostu zrobić coś, nad czym będziemy mieli pełną kontrolę - wyjaśnił.
- Patrząc na to z perspektywy pięciu lat, jesteśmy bardzo podekscytowani tym, co możemy osiągnąć w MotoGP.
- Podchodzimy do tego z całkowitą pokorą i zajmie nam trochę czasu, zanim się tego nauczymy, chcemy jednak spróbować. Musimy więc skupić się na projekcie, który naszym zdaniem ostatecznie odniesie sukces.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy