Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Energylandia Rally Team

Rajd Maroka stanowi w tym roku finałową rundę Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych. Dla większości uczestników zawodów jest to również jeden z najważniejszych testów przed Rajdem Dakar 2024, stąd tak bogato obsadzona lista zgłoszeń.

Rywalizację otworzył piątkowy prolog. Ścigano się na próbie liczącej zaledwie dziewiętnaście kilometrów, co było jedynie przygrywką do pięciu etapów widniejących w harmonogramie na najbliższe dni.

Poczynając od stawki T1, tu dublet zanotowała ekipa Audi. Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist zostawili za sobą Stephane Peterhansela i Edouarda Boulangera. Dalej w wynikach widniały duety zasiadające w prywatnie zgłoszonych Hiluxach, Yazeed Al Rajhi i Timo Gottschalk oraz Guerlain Chicherit i Alex Winocq.

Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja zasiadający w Mini John Cooper Works Plus rozpoczęli ściganie od piątego rezultatu. Byli 21 sekund za liderami.

Martin Prokop i Viktor Chytka z zespołu Benzina ORLEN Team (Ford Raptor RS) byli dwunaści tuż za Sebastienem Loebem i Fabianem Lurquinem (Prodrive Hunter).

Walczący o tytuł w W2RC Nasser Al-Attiyah pilotowany przez Mathieu Baumela doprowadził fabryczną Toyotę do mety na 21 miejscu w T1. Magdalena Zając i Jacek Czachor (Toyota Hilux) mieli 33 czas.

Najmłodszy w historii zwycięzca Dakaru, który w wieku 18 lat triumfował w stawce T4 w tym roku, Eryk Goczał, przybył do Maroka próbując swoich sił w T3. W piątek wraz z Oriolem Meną byli najszybsi w klasie. Podobnie jak Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk oraz Marek Goczał i Maciej Marton, dysponują pojazdami MCE-5 T3M zespołu BRR.

Na prologu za Erykiem uplasowali się Mitchell Guthrie i Kellon Walch (Taurus T3M), wolniejsi o sześć sekund oraz Seth Quintero i Denis Zenz (Can-Am Maverick X3) (+8s).

- Kończymy prolog na pierwszym miejscu w naszej klasie i na 10. miejscu w kategorii wszystkich samochodów. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszego startu tego rajdu, chociaż to tylko krótki prolog. Najważniejsze jest to, że da nam dobrą pozycję do startu na jutro. Jestem dumny z tego, jak pojechaliśmy. Dumny z całego zespołu i zadowolony z tego, jak pracuje ten samochód. Cały czas chcemy go rozwijać. Mamy dobre tempo i jesteśmy gotowi na ten rajd - mówił Eryk.

- To był dobry prolog Rajdu Maroka w naszym wykonaniu. Jestem zadowolony z naszego tempa i z samochodu, chociaż wiem, że musimy wprowadzić małe korekty przed jutrzejszym etapem. Jedziemy pierwszy raz nowym samochodem, więc wciąż się go uczymy. Na pewno od jutra będziemy naciskać i walczyć o jak najlepszą pozycję - przekazał Michał.

- Ten samochód nie jedzie, tylko lata. Jestem absolutnie zakochany w naszej nowej maszynie – to czysta przyjemność rywalizować nim na takich trasach. Nigdy w moim życiu nie jeździłem lepszym autem. Jeszcze nie rozumiemy skąd wzięła się nasza strata czasowa, ale na pewno to przeanalizujemy i sprawdzimy, gdzie straciliśmy czas i gdzie popełniliśmy błędy, aby być gotowym na jutro - dodał Marek.

W T4 najszybsi byli Joao Ferreira i Filipe Palmeiro (Can-Am Maverick XRS Turbo RR). Grzegorz Brochocki Jadący z Grzegorzem Komarem takim samym pojazdem uplasowali się na dziewiątej pozycji tracąc 1:51.

Robin Szustkowski i Albert Gryszczuk rozpoczęli udział w Rajdzie Maroka od trzynastego rezultatu (Polaris RZ Pro R Sport) (+2:42). Robert Szutkowski i Jarosław Kazberuk również zasiadający w Polarisie zajęli osiemnaste miejsce na prologu (+4:05).

W motocyklowej stawce RallyGP najmocniejsze tempo narzucił Tosha Shareina, nie punktujący w mistrzostwach świata. Z kolei w stawce W2RC najlepiej spisał się Ricky Brabec. Reprezentant Hondy był dwie sekundy przez Rossem Branchem z ekipy Hero i dziesięć przed Tobym Price’em zasiadającym na KTM’ie.

Bradley Cox był najszybszy pośród zawodników ze stawki Rally2 (KTM 450 Rally Replica).Trzynasty Konrad Dąbrowski (KTM 450 Rally Replica) ustąpił mu o minutę i sześć sekund. Sławomir Sypień (KTM 450 Rally Replica) był 61, a Jakub Krezymon (KTM 450 Rally Replica) 76.

W wadze ciężkiej górą byli Martin Macik, Frantisek Tomasek i David Svanda w Iveco Powerstar ekipy MM technology. Na kolejnych miejscach również uplasowały się załogi dysponujące Iveco, ale ze stajni Team De Rooy: Michiel Becx/Wulfert Van Ginkel, Edwin Kuipers (+39s) oraz Janus Van Kasteren/Darek Rodewald/Marcel Snijders (+47s).

Bartek Boba, który zasiada w Fordzie Cargo prowadzonym przez Tomasa Vratnego, gdzie trójkę uzupełnia Jaromir Martinec, byli czwarci (+1:01).

W sobotę na zawodników czeka odcinek specjalny liczący 311 kilometrów oraz 397 kilometrów dojazdówek.

Poprzedni artykuł Ważny sprawdzian przed Hołowczycem
Następny artykuł Goczał utrzymuje prowadzenie, trudności Hołowczyca

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry