Problemy Kubicy
Robert Kubica sięgnął po upragnione zwycięstwo w 24-godzinym wyścigu Le Mans, ale niewiele brakowało, a doszłoby do kolejnego wielkiego rozczarowania.
Wygrana w 24-godzinnym klasyku pozostawała dla Kubicy osiągnięciem, które pomimo wielu prób, co roku okazywało się poza jego zasięgiem.
Dwukrotnie w drodze po zwycięstwo zatrzymała go awaria, dwukrotnie także otarł się o najwyższy stopień podium, zajmując ostatecznie drugie miejsce.
Tym razem wydawało się, że wszystko przebiega zgodnie z planem, ale były kierowca Formuły 1 przyznał się, że w jego samochodzie wystąpiły problemy natury technicznej.
Kubica przyznał po wyścigu, że miał uporczywe problemy z redukcją biegów w swoim Ferrari, co spowodowało, że zwycięstwo w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, było „naprawdę na krawędzi”.
Kubica odniósł fenomenalne zwycięstwo wraz z Philem Hansonemi i Yifeiem Ye, prowadząc #83 AF Corse Ferrari 499P LMH i walcząc przez większość wyścigu z Ferrari fabrycznego zespołu.
Jednak żółty samochód nękały problemy ze skrzynią biegów, z którymi musiała zmierzyć się cała trójka kierowców.
- Było źle przez całe 24 godziny - powiedział Kubica.
- Myśleliśmy, że to coś związanego z ustawieniami, ale tak nie było, a w niektórych zakrętach naprawdę było ciężko zmieniać biegi.
- To było naprawdę stresujące i obawiałem się, że nasze zwycięstwo stoi na krawędzi katastrofy.
- Jednak sobie poradziliśmy. Próbowaliśmy zmienić styl jazdy, inaczej hamując i tym podobne rzeczy, ale ostatecznie to tylko trochę zniwelowało problem, ale go nie naprawiło.
WInners #83 AF Corse Ferrari 499P: Robert Kubica, Yifei Ye, Philip Hanson
Autor zdjęcia: Marc Fleury
Oprócz problemów ze skrzynią biegów, Kubica i jego koledzy z zespołu mieli też kilka stresujących momentów, gdy Ferrari przez radio „kłóciło” się o pozycję. Polak opisał tę sytuację jako stwarzającą niepotrzebne ryzyko.
Ostatecznie Kubica doprowadził swoje Ferrari do mety na pierwszym miejscu, spędzając w samochodzie ponad trzy i pół godziny w ostatniej fazie wyścigu.
- Po nieprzespanych 35 godzinach łatwo popełnić błąd, ale jak na 40-latka udało mi się być w zaskakująco dobrej formie i jestem szczęśliwy, że mogłem przyczynić się do tego zwycięstwa - dodał.
Kubica o włos przegrał Le Mans w 2021 roku, kiedy samochód LMP2, który dzielił z Ye i Louisem Deletrazem, oddał pierwsze miejsce na ostatnim okrążeniu i odpadł z powodu problemów z czujnikiem przepustnicy, więc tym razem był zachwycony z wyniku.
- To był bardzo wyjątkowy dzień i na pewno się tego zwycięstwa nie spodziewałem - powiedział.
- Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy w 2021 roku, czułem się jak małe dziecko odkrywające nowy świat, ale to było naprawdę miłe uczucie, tak jak wtedy, gdy ścigałem się w kartingu. Już wtedy wiedziałem, że moim celem jest pewnego dnia spróbować tu wygrać.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze