Cyril Abiteboul pozostaje optymistą i uważa, że marka może kontynuować udział w WRC w przyszłym roku. Przedstawił jednak czynniki, które obecnie uniemożliwiają jej zaangażowanie w serię w 2027 roku.
Obecność koreańskiej marki w WRC pozostaje w dalszym ciągu gorącym tematem, bowiem Hyundai dołączy w 2026 roku do WEC i nie potwierdził oficjalnie, czy odejdzie ze stawki producentów WRC.
Hyundai prowadzi fabryczny program w Rajdowych Mistrzostwach Świata od 2014 roku, kiedy powrócił do mistrzostw po 11 latach nieobecności na światowych odcinkach specjalnych.
Spekulacje dotyczące przyszłości Hyundaia trwają i na tym etapie żaden z trzech kierowców zespołu: Thierry Neuville, Ott Tanak ani Adrien Fourmaux nie podpisał kontraktu na okres dłuższy niż ten sezon.
Pojawiły się sugestie, że Rally2 może stać się najwyższą klasą WRC w przyszłym roku, jeśli Hyundai odejdzie pod koniec roku.
Jednak Abiteboul przedstawił nowe informacje dotyczące marki, przyznając, że na tym etapie jest bardziej optymistycznie nastawiony do zaangażowania zespołu w 2026 roku.
- Przyszłość staje się powoli teraźniejszością - powiedział Abiteboul Motorsport.com.
- Oczywiście monitorujemy sytuację rajdową. Sytuacja dotycząca sezonu 2026 jest bardziej optymistyczna. Niestety nie mogę podzielać tego samego optymizmu co do roku 2027.
Hyundai swoje obawy wiąże z regulaminami technicznych WRC 2027, które mają obowiązywać przez 10 lat.
Hyundai nie rozpoczął jeszcze żadnych prac nad opracowaniem samochodu na 2027 rok, ponieważ Abiteboul obawia się, że nowe przepisy nie dają producentom możliwości zaprezentowania odpowiedniej technologii. Samochody WRC27 będą początkowo napędzane silnikami spalinowymi, ale od 2028 roku pojawi się możliwość użycia innych układów napędowych.
- Toczą się dyskusje, ale nadal nie ma rozwiązania szeregu problemów, z którymi naszym zdaniem zmaga się ten sport - dodał Abiteboul.
- W dalszym ciągu nie wiadomo, jak sprawić, by rajdy i samochody były bardziej ekscytujące dla fanów i jaka jest długoterminowa wizja.
- Mamy zainwestować w samochody, które mają nam służyć przez 10 lat, a nie wiemy jak będzie wyglądał świat w 2036 roku.
Abiteboul wspomniał również o niepewności co do promocji WRC, biorąc pod uwagę, że promotor chce sprzedać prawa do serii.
- Stoimy w miejscu i obecnie nie rozwijamy samochodu WRC27, więc z pewnością każdy mijający dzień utrudnia dołączenie do stawki w 2027 roku.
- Nie mówimy jednak, że nie będziemy gotowi i nie będziemy mogli się ścigać.
- Czekamy jednak na decyzję dotyczącą długoterminowego zaangażowanego promotora – dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy