Trzy załogi Toyoty – Elfyn Evans i Scott Martin, Sebastien Ogier i Vincent Landais oraz Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen - będą walczyć o tytuł na nieznanych sobie odcinkach specjalnych Arabii Saudyjskiej.
Runda rozgrywana na terenie państwa położonego w zachodniej Azji, na Półwyspie Arabskim oferuje mieszankę terenów górskich, wulkanicznych i pustynnych, nieznanych kandydatom do tytułu.
Oczekuje się, że niektóre szutrowe drogi będą stosunkowo gładkie i szybkie z twardą nawierzchnią, natomiast odcinki pustynne będą bardziej miękkie, ale usiane ostrymi jak brzytwa kamieniami. Wystające spod nawierzchni podłoże skalne zwiększa również ryzyko uszkodzeń samochodów i przebicie opon.
Jestem pewien, że wszyscy wolelibyśmy walczyć o ten tytuł gdzie indziej - Sebastien Ogier
W porównaniu z innymi rajdami WRC warunki będą zbliżone do tych, jakie oferuje Rajd Dakar. Na prośbę kierowców piątkowy odcinek Wadi Almatwi został skrócony o trzy kilometry, ze względu na ekstremalne warunki.
Aby znaleźć się na mecie, konieczne będzie znalezienie kompromisu zarówno w stylu jazdy, jak i w ustawieniach samochodu. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę lider mistrzostw Elfyn Evans, który wyprzedza Ogiera o trzy punkty.
Walijczyk walczy o pierwszy w jego karierze tytuł rajdowego mistrza świata. Jeśli mu się uda, zostanie trzecim w historii mistrzem z Wielkiej Brytanii i zasiądzie w loży honorowej obok Colina McRae [1995] i Richarda Burnsa [2001].
Evans uważa, że nie ma nic do stracenia, ale obawia się czekającego go wyzwania.
Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Toyota Racing
- Wszystko jest w porządku, ale trasa jest dość wymagająca i bardzo zróżnicowana. Są miękkie i kamieniste odcinki, dlatego będzie nieprzewidywalnie – powiedział Evans.
- Nie sądzę, żeby to, czy jesteś pierwszy, czy czwarty na drodze, miało znaczenie, bo i tak napotkasz dużo luźnych kamieni.
- Po prostu dam z siebie wszystko i będziemy jechać tak szybko, jak to możliwe. Naprawdę nie mam nic do stracenia – dodał.
Ogier również podchodzi z rezerwą do nowego rajdu, ale liczy na sukces w tych loteryjnych warunkach.
41-latek spisuje się w tym roku znakomicie i z pewnością stymulująco działa na niego wizja zdobycia dziewiątego tytułu mistrza świata, dzięki czemu wyrównałby osiągnięcie Sebastiena Loeba.
Sébastien Ogier, Vincent Landais, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Francuz jest szczególnie zaniepokojony luźnymi kamieniami, które pojawią się już na drugim odcinku specjalnym.
- Oczywiście cieszę się na walkę o mistrzostwo w ostatnim rajdzie, bo o taką sytuację walczy się cały rok. Jednocześnie, w obliczu rajdu i warunków, jakie będą panowały w ten weekend, wiemy, że jest wiele elementów, nad którymi nie mamy kontroli, i to nie napawa mnie optymizmem – powiedział Ogier.
- Jestem pewien, że wszyscy wolelibyśmy walczyć o ten tytuł gdzie indziej. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, i mieć nadzieję, że będziemy mieli więcej szczęścia niż rywale.
- Liczyłem na twardszą nawierzchnię, a będzie bardziej miękko z wieloma kamieniami, co utrudni zadanie podczas drugich przejazdów tych samych oesów. To będzie loteria.
Najmniejsze szanse z trójki wybrańców ma Rovanpera, ale on też nie zamierza się poddawać, choć przyznaje, że będzie potrzebował szczęścia.
Fin traci 24 punkty do Evansa, a do zdobycia w ten weekend jest 35 punktów, dlatego wciąż istnieje realna szansa, że 25-latek zakończy karierę w WRC i w przyszłym roku przejdzie do Super Formuły jako mistrz świata.
Kalle Rovanperä, Jonne Halttunen, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Toyota Racing
- Czuję się całkiem dobrze, oczywiście będzie to bardzo wymagający rajd, nawet trudniejszy niż ten, który oglądałem na nagraniach. Wygląda na to, że w wielu miejscach będzie bardzo trudno – powiedział Rovanpera.
- Oczywiście, postaram się dorównać moim rywalom, ale trzeba będzie unikać defektów ogumienia i wielu innych problemów. Postaram się utrzymać samochód i opony w jednym kawałku, a wtedy szanse na udany weekend wzrosną.
- Nie ciąży na mnie żadna wielka presja. Nie muszę robić nic specjalnego, tylko po prostu osiągnąć jak najlepszy wynik, a na koniec rajdu zobaczymy, co z tego wyniknie - podsumował.
Zwycięzców Rajdu Arabii Saudyjskiej poznamy już w sobotę. Ostatni odcinek specjalny rozgrywany jako Power Stage wystartuje o godzinie 11:15 polskiego czasu.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy