Debiutant Mercedesa przyznał, że emocje wokół weekendu na Imoli kosztowały go mnóstwo energii.
Pierwszy start Antonelliego w F1 na włoskiej ziemi — tuż przy drodze do jego rodzinnego miasta Bolonii — nie potoczył się tak, jak sobie wyobrażał.
18-latek po starcie z trzynastego pola awansował na ósmą pozycję, której bronił aż do 46. okrążenia, na którym zmuszony był wycofać się z rywalizacji.
Jego zespołowy kolega, George Russell, uratował siódme miejsce, podczas gdy Antonelli początkowo był w stanie powstrzymać Lewisa Hamiltona, ale ostatecznie wycofał się z powodu problemów z przepustnicą.
To był rozczarowujący moment dla Antonelliego, który mocno zaangażował się w przygotowania do wyścigu. Mając jednak zaledwie siedem Grand Prix F1 za sobą, Włoch zdaje sobie sprawę, że jeszcze nie umie sobie radzić z uwagą, jaką na sobie skupia i przyznał, że to całe zamieszanie sprawiło, że brakowało mu energii w kokpicie.
- To był najprawdopodobniej najgorszy mój wyścigowy weekend, dlatego postaram się szybko zregenerować i wrócić silniejszy w Monako - powiedział Antonelli.
- Absolutnie potrzebuję wsparcia fanów, ale chyba sobie z tym nie radziłem i wpłynęło to na osiągi na torze. Czułem, że nie byłem zrelaksowany podczas jazdy.
- Ale to była dobra lekcja. Teraz jednak skupiamy się na Monako, ponieważ ważne będzie, aby być na mecie.
Antonelli przyznał również, że podczas weekendów wyścigowych będzie musiał lepiej gospodarować energią i czasem. - Muszę się również nauczyć czasami mówić nie i poświęcić trochę więcej czasu sobie - dodał.
Przedstawiciel zespołu, Bradley Lord przyznał, że zarówno Mercedes, jak i Antonelli wyciągeli wnioski z weekendu we Włoszech i ekipa będzie bardziej zwracać uwagę na harmonogram Antonelliego podczas jego debiutanckiej kampanii.
- Dla nas wszystkich, a także dla Kimiego, najwyższym priorytetem jest przede wszystkim wydajność -powiedział Lord.
- Wiedzieliśmy, że to będzie ważny weekend dla niego i będzie wokół niego dużo szumu. W zespole widzieliśmy go bardziej skoncentrowanego niż kiedykolwiek, ale doświadczył też wiele nowych zjawisk wokół siebie, które go przerosły.
- Musimy traktować to jako doświadczenie edukacyjne i zrozumieć, które momenty go przeciążały, a potem dostosować jego harmonogram do najbardziej pracowitych weekendów wyścigowych, a w szczególności do kolejnego wyścigu we Włoszech.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy