Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Audi chce Sainza

Audi wejdzie do Formuły 1 od 2026 roku jako dostawca silników. Ma nadzieję, że do walki o zwycięstwa w wyścigach włączy się w ciągu trzech lat.

Adam Baker, CEO Audi Formula Racing,

Autor zdjęcia: Audi Communications Motorsport

Przyszłość jest za rogiem, a dla Audi nazywa się ona Formuła 1. Producent z Ingolstad wejdzie do królowej sportów motorowych jako dostawca jednostek napędowych począwszy od sezonu 2026, nowej ery silnikowej, co potwierdzili niedawno podczas Grand Prix Belgii.

Wciąż nie wiadomo, z jakim zespołem nawiąże współpracę. Wskazuje się na Saubera, którego miałoby zostać większościowym udziałowcem. Sponsorem tytularnym ekipy z Hinwil jest obecnie Alfa Romeo, ale ta kooperacja dobiegnie końca po kampanii 2023.

Szef projektu Audi F1 - Adam Baker, przedstawił ostatnio nieco więcej szczegółów na ten temat, podczas eventu, który miał miejsce w Madrycie. 

- Znamy skalę przedsięwzięcia, ale chcemy pokazać, że możemy odnieść sukces. Nasze kierownictwo ma świadomość wyzwań F1. W każdym razie sezon 2026 jest atrakcyjnym punktem wyjścia - powiedział Baker. - Chcielibyśmy być konkurencyjni od samego początku, ale pozostajemy realistami. Założeniem jest wygrywanie wyścigów w przeciągu trzech lat. Formuła 1 nieustannie się zmienia. Chcemy być częścią tego procesu i wykorzystać sport, jako platformę komunikacyjną w celu pokazania poziomu naszej technologii. 

- Rozważyliśmy wszystkie opcje dotyczące naszego projektu i jeszcze w tym roku poinformujemy, z którym zespołem będziemy współpracowali i jak to będzie działało - kontynuował. - Wiemy, że odpowiedni partner jest kluczowy, aby odnosić sukcesy w przyszłości.

Czytaj również:

 

Nowy silnik powinien trafić na pierwsze testy na hamowni jeszcze w tym roku.

- Byliśmy w stanie szybko wystartować pracując z bardzo kompetentną grupą inżynierów i nie musimy jeszcze zatrudniać nikogo z zewnątrz - przekazał. - Mamy obecnie 130 osób, ale owszem bardzo szybko powiększamy zespół. To bardzo dobre pytanie, jaka będzie ich ostateczna liczba. Zależy to od kwestii kosztów wewnętrznych i zewnętrznych. Spodziewamy się grupy około trzystu pracowników.

Marka spod znaku czterech pierścieni dała też kilka ciekawych wskazówek co do potencjalnego składu kierowców.

- Zainteresowanie nami jest duże, ale pozostało nam jeszcze trzy i pół roku. To długi okres, w którym może wydarzyć się jeszcze wiele na rynku kierowców. Stworzymy odpowiedni plan i będziemy pracowali z nimi w symulatorze. Można to powiązać z programem juniorskim, ale o tym porozmawiamy później - dodał. - Obecnie mocno wykorzystuje się symulatory i ciekawie byłoby zatrudnić do tego doświadczonego zawodnika.

Bakerowi marzy się współpraca z Carlosem Sainzem, który reprezentuje stajnię Ferrari, a kontrakt ma ważny do końca 2024 roku.

Jego ojciec, dwukrotny rajdowy mistrz świata - Carlos Sainz Sr, jeździ obecnie dla Audi w zawodach cross-country.

- Byłoby świetnie, ale przed nami jeszcze długa droga. Razem z Alonso? To byłby wymarzony zespół. Oczywiście jesteśmy zainteresowani, ale trudno sobie wyobrazić co w tym kontekście wydarzy się za trzy lata. Możemy marzyć, ale to byłyby wówczas spekulacje - podsumował.

Czytaj również:

Video: Ewolucja Formuły 1 - 1950-2022

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Właściwy czas dla Gasly'ego
Następny artykuł Formuła 1 jest okrutna

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska