Coś więcej niż tylko transfer
Frederic Vasseur, szef zespołu Ferrari, spodziewa się, że Lewis Hamilton wzmocni mentalność Scuderii, która wciąż dąży do wywalczenia pierwszego tytułu mistrzowskiego Formuły 1 od 2008 roku.
Lewis Hamilton, Mercedes-AMG F1 Team
Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images
Charles Leclerc i Carlos Sainz do ostatniej rundy sezonu 2024 w Abu Zabi walczyli o mistrzostwo konstruktorów. 21-punktowa strata do McLarena okazała się jednak nie do odrobienia. Ostatecznie stajnia z Maranello zakończyła mistrzostwa na drugim miejscu, ze stratą zaledwie 14 oczek.
Mimo to, pod względem liczby zwycięstw w Grand Prix i liczby podiów, był to dla zespołu najbardziej udany sezon od czasu, gdy w 2018 roku o mistrzostwo kierowców walczył Sebastian Vettel. Kierowcy Ferrari zdobyli 22 podia, z czego 5-krotnie stawali na najwyższym stopniu.
Od momentu, gdy Vasseur objął stanowisko szefa zespołu w styczniu 2023 roku, Ferrari stopniowo się odbudowuje. Francuz jest przekonany, że zatrudnienie Hamiltona, który w przyszłym roku zastąpi Sainza obok Leclerca, będzie miało znaczący wpływ na ekipę.
Hamilton spędził 18 ostatnich sezonów ścigając się dla McLarena i Mercedesa. Vasseur uważa, że ta „brytyjska” kultura będzie wzbogaceniem dla „odizolowanej” Scuderii, jednego z trzech zespołów Formuły 1 mających siedzibę poza Anglią, tradycyjnie zdominowanego przez włoskich inżynierów i mechaników.
The Ferrari team in the garage
Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Motorsport Images
Vasseur nie przejmuje się ostatnimi komentarzami na temat braku tempa kwalifikacyjnego Hamiltona, twierdząc, że etyka pracy Brytyjczyka okaże się kluczowa przy tak niewielkich różnicach decydujących o sukcesie.
- Jestem przekonany, że Lewis wniesie swoje doświadczenie zdobyte przez 18 lat w F1, kilka tytułów i tak dalej – powiedział Vasseur po Grand Prix Abu Zabi. - To będzie prawdziwy impuls do utrzymania tej mentalności, do próby poprawiania się w każdej dziedzinie.
- Doskonale pamiętam Lewisa z lat 2005-06, gdy już wtedy zwracał uwagę na najdrobniejsze szczegóły - dodał, odnosząc się do czasów, kiedy stał na czele zespołu ASM/ART w seriach juniorskich. Ścigając się dla francuskiej ekipy, Hamilton zdominował F3 Euro Series w 2005 roku i GP2 Series w 2006.
- Koniec końców, jeśli się przyjrzeć, myślę, że średnia różnica między McLarenem, a nami w kwalifikacjach, wynosiła kilka setnych sekundy. Jesteśmy na takim samym poziomie, także w rywalizacji z Red Bullem i Mercedesem. Tu chodzi o detale.
- Naprawdę musimy mieć takie nastawienie, by gonić za każdą tysięczną sekundy w każdym sektorze, a Lewis będzie w tym świetnym atutem.
Hamilton również dał do zrozumienia, że nie lekceważy wyzwania, przed którym stanie w Maranello.
- Oczywiście to naprawdę motywujące, a dla każdego kierowcy to wymarzony scenariusz, by dostać taką szansę – powiedział w miniony czwartek przyszły kierowca Ferrari. - Nie biorę tego za pewnik.
- Zdaję sobie sprawę, że to krok. Pamiętam, jak dołączyłem do Mercedesa, to nigdy nie jest łatwe, wejść do nowego zespołu. Potrzeba czasu, by zbudować nowe relacje i poznać narzędzia, wszystko. Podchodzę do przyszłego roku z tym samym skupieniem, tą samą siłą, jaką miałem, gdy dołączałem do Mercedesa i z ostateczną wiarą. Uważam, że to ekscytujące i porywające.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.