Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Drugi atak niewarty ryzyka

Lando Norris przyznał, że mógł ponowić atak na Maxa Verstappena w trakcie Grand Prix Sao Paulo, ale uznał, że próba nie jest warta ryzyka.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, battles with Lando Norris, McLaren MCL60

Norris dobrze spisał się na początku wyścigu. Uporał się z Astonami Martinami, obronił przed Lewisem Hamiltonem i trzymał się w rozsądnej odległości od Maxa Verstappena.

Do mistrza świata zbliżył się na początku siódmego okrążenia. Ten utrzymał jednak idealną linię jazdy oraz prowadzenie. Norris spróbował jeszcze na długiej prostej przed zakrętem numer 4. Atak nie powiódł się, a później kierowca McLarena szybko wypadł z zasięgu DRS. Verstappen bez problemu dopisał sobie siedemnaste zwycięstwo w sezonie.

Norris przyznał, że była szansa na ponowienie ataku. Nie zdecydował się jednak na ryzyko, by nie zniszczyć nadmiernie opon i nie być później zagrożony przez prezentującego świetne tempo Fernando Alonso.

- Rywalizacja z Maxem możliwa była tylko przez kilka okrążeń - wyjaśnił Norris. - Nie znaleźliśmy przecież tempa, by zagrozić mu na dystansie całego wyścigu. Fernando był za mną. Znamy tempo wyścigowe Astona. Zwłaszcza przy wysokiej degradacji mogą być szybcy.

- [Fernando] wczoraj nie miał czystego powietrza, ale dzisiaj mógł osiągnąć sporo więcej. Nie chciałem popsuć sobie wyścigu kolejną próbą ataku [na Maxa]. Bateria była wyładowana, a poza tym jeśli zbyt mocno zużyjesz opony na początku, później zapłacisz za to dość wysoką cenę.

- Spróbowałem. Ryzyko nie było warte drugiego podejścia, chociaż bardzo bym chciał. Myślę, że mógłbym to zrobić, ale to po prostu nie było warte ryzyka i potencjalnego zagrożenia ze strony Fernando i jadących za nim.

Czytaj również:

Norris przyznał, że bolączką McLarena przez cały weekend były zakręty 10 i 12, a z kolei Red Bulle radziły sobie tam świetnie. Deficyt w tych miejscach udało się jednak zamaskować świeżym kompletem opon.

- Mieliśmy zbyt dużo problemów w zakrętach 10 i 12. Red Bulle były tam ekstremalnie konkurencyjne, a nam nie szło przez cały weekend. Poza momentem, gdy mieliśmy świeże opony. Podejrzewałem, że jeśli pojawi się szansa, będzie niemal jednorazowa.

Czytaj również:
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Nietypowe manewry Alonso
Następny artykuł Poprawa Pereza cieszy Marko

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry