Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Lewis Hamilton, Ferrari

Hamilton: To jest koszmar

Lewis Hamilton stwierdził, że od jakiegoś czasu żyje jak w „koszmarze”.

Debiutancki sezon Brytyjczyka w Ferrari jest jednym z najgorszych, o ile nie najgorszym w jego karierze, a Grand Prix Sao Paulo zdaje się tylko to potwierdzać.

Hamilton stracił przednie skrzydło po uderzeniu w tył Alpine Franco Colapinto. Sędziowie nałożyli na kierowcę Ferrari karę pięciu sekund, którą Brytyjczyk odbył i ostatecznie po 37 okrążeniu wycofał się z rywalizacji ze względu na rozległe uszkodzenia podłogi w jego Ferrari.

Kierowca Ferrari najpierw został lekko uderzony przez Sainza w pierwszym zakręcie, a następnie doszło do poważniejszego incydentu na prostej start-meta, gdy źle ocenił wyprzedzanie, uderzając w bolid Colapinto.

To był bardzo rozczarowujący weekend dla Hamiltona, który zajął siódme miejsce w sprincie i odpadł z Q2.

Czytaj również:

Jednak cały sezon wydaje się być koszmarny dla siedmiokrotnego mistrza świata, który zajmuje dopiero szóste miejsce w klasyfikacji kierowców, tracąc 66 punktów do zespołowego kolegi, Charlesa Leclerca.

- To koszmar – powiedział Hamilton w wywiadzie dla Sky Sports F1, który trwał zaledwie 35 sekund. - Przeżywam to od jakiegoś czasu. Marzyłem by jeździć dla tego niesamowitego zespołu, ale wyniki są koszmarne.

- To jednak wyzwanie. Jutro się podniosę i będę dalej trenował i pracował z zespołem. Naprawdę chciałem zdobyć dla nich punkty w ten weekend. W następnym wyścigu wrócę tak silny, jak tylko będę mógł i postaram się odrobić straty.

Leclerc również zaliczył rozczarowujący wyścig, ponieważ wycofał się na szóstym okrążeniu po zderzeniu się z Mercedesem Andrei Kimiego Antonelliego, który w pierwszym zakręcie znalazł się między Ferrari, a McLarenem Oscara Piastriego.

Lewis Hamilton, Ferrari

Lewis Hamilton, Ferrari

Autor zdjęcia: Anni Graf - Formula 1 via Getty Images

Do tego momentu Leclerc spisywał się jednak dobrze, zajmując piąte miejsce w sprincie oraz trzecie w kwalifikacjach do niedzielnych zawodów.

- Błędem byłoby twierdzenie, że nie ma żadnych pozytywów  – powiedział Hamilton w wywiadzie dla Viaplay. - Jeśli spojrzeć na osiągi Charlesa w kwalifikacjach, widać, że samochód ma w sobie jeszcze trochę potencjału

- W tej chwili musimy przebrnąć przez te trudności. Muszę uwierzyć, że one prowadzą do czegoś dobrego. Wierzę, że przede mną jest jeszcze coś niezwykłego.

- Nadal wierzę w ten zespół i że możemy razem osiągnąć coś wielkiego. Muszę po prostu dalej cisnąć i dawać im z siebie wszystko - dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Piastri nie czuje się winny
Następny artykuł Winny również Antonelli?

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości