Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Charles Leclerc, Ferrari SF-24, 1st position, celebrates on arrival in Parc Ferme

Obawy Leclerca

Charles Leclerc otwarcie mówi o swoim pesymistycznym nastawieniu, co da szans na drugie zwycięstwo z rzędu w Monako.

Kierowca Ferrari wspomina o specyficznej słabości swojego bolidu występującej w zakrętach pokonywanych z mniejszą prędkością i uważa, że niezwykle trudno będzie mu powtórzyć domowe zwycięstwo w Grand Prix Monako sprzed roku.

W zeszłym roku Leclerc w końcu odniósł upragnione pierwsze zwycięstwo, startując z pole position do swojego domowego wyścigu.

Ale Scuderia nie osiągnęła wyznaczonych celów na sezon 2025 i jest daleko w tyle za McLarenem, a także została wyprzedzona przez Mercedesa i „osamotnionego” Maxa Verstappena w Red Bullu.

Podczas gdy Ferrari nadal ciężko pracuje, aby uratować swój sezon - zamiast skupiać się na 2026 roku - główną słabością SF-25 są nadal wolne zakręty, które będą dominować na ulicznym torze księstwa.

Czytaj również:

Na pytanie, jak ocenia swoje szanse na walkę o kolejne zwycięstwo u siebie, Leclerc odpowiedział: - Jeśli chcesz szczerej odpowiedzi, to uważam, że są niewielkie, ponieważ nasz samochód nadal nie jest mocny w wolnych zakrętach, a tutaj w Monako są tylko wolne zakręty.

- W teorii ten tor nie jest dla nas korzystny, ale Monako jest tak wyjątkowe i tak różni się od wszystkich pozostałych torów, że możemy liczyć na niespodziankę i mam nadzieję, że tak się stanie już w sobotę, ponieważ kwalifikacje pozostaną najważniejszą częścią weekendu.

Ale biorąc pod uwagę, że Monako jest tak wyjątkowe pod względem układu zakrętów, asfaltu i nierówności, zwykłe zasady nie zawsze mają tutaj zastosowanie, co oznacza, że pesymizm Leclerca nie jest do końca uzasadniony.

- Były lata, w których zdecydowanie nie spodziewaliśmy się, że zdobędziemy pole position, ale kiedy myślisz, że nie masz żadnych szans, to po prostu to robisz i udaje ci się osiągnąć coś wyjątkowego, tak jak zrobiliśmy to w 2021 roku.

Charles Leclerc, Ferrari SF-24

Charles Leclerc, Ferrari SF-24

Autor zdjęcia: Glenn Dunbar / Motorsport Images

- Więc jednak mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć to, co wydarzyło się w zeszłym roku.

Ze względu na charakterystykę zakrętów w Monako, zespoły muszą mniej się martwić o znalezienie wyważonego ustawienia, które sprawdzi się w zupełnie różnych typach zakrętów. To może być jeden z ważniejszych czynników i Ferrari znajdzie osiągi tam, gdzie się ich nie spodziewa.

- To zdecydowanie jedno z ważniejszych pytań, które sobie zadawaliśmy, przyjeżdżając tutaj - stwierdził Leclerc. - Tak naprawdę nie wiemy jeszcze, czego się spodziewać. Fakt, że dominują tu wolne zakręty, więc oczywiście spróbujemy ustawić samochód w najlepszym możliwym oknie.

- Mam nadzieję, że odkryjemy coś nowego w naszym samochodzie, czego jeszcze nie widzieliśmy od początku sezonu - dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Verstappen nie liczy na powtórkę
Następny artykuł Tsunoda po staremu

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości