Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Odkupienie Verstappena podczas Sprintu

Max Verstappen wygrał sprint na torze w Szanghaju po problemach w początkowej fazie wyścigu, wyprzedzając z ogromną przewagą drugiego Lewisa Hamiltona oraz trzeciego Sergio Pereza.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Pomimo startowania po mniej przyczepnej stronie toru, Lewis Hamilton wystartował dużo lepiej niż startujący z pierwszej pozycji Lando Norris i zrównał się z nim przy dojeździe do szybkiego i bardzo długiego pierwszego zakrętu.

Kierowca McLarena nie chciał długo oddać wywalczonej przez wczoraj pozycji do momentu, kiedy jego opony odmówiły posłuszeństwa i młody Brytyjczyk wypadł z toru w ostatniej fazie pierwszego zakrętu, przez co spadł na odległą siódmą pozycję, a siedmiokrotny mistrz świata objął prowadzenie w wyścigu sprinterskim.

Podczas pierwszych okrążeń problemy z baterią w swoim bolidzie miał Max Verstappen, który narzekał przez radio, że nie ma mocy dochodzącej z baterii w jego samochodzie. Fakt ten starał wykorzystać się jadący za nim Carlos Sainz, który dwukrotnie zaatakował Holendra dopóki ten nie uporał się w swoim bolidzie z problemami.

Kiedy te problemy ustały, aktualny mistrz świata ruszył w pogoń za prowadzącym Hamiltonem i podążającym za nim Fernando Alonso, ustanawiając przy tym najszybsze okrążenie sobotniego sprintu na torze w Chinach.

Podczas siódmego okrążenia jadący na trzeciej pozycji Holender dorwał Hiszpana z Astona Martina i z łatwością wyprzedził na bardzo długiej prostej startowej między 13 a 14 zakrętem, awansując na drugie miejsce.

Dwa okrążenia później kierowca Red Bulla dokonał również egzekucji na jadącym na prowadzeniu kierowcy Mercedesa i objął prowadzenie w sprincie, potwierdzając swoją wysoką tegoroczną formę po wyjątkowo nieudanych wczorajszych kwalifikacjach, w których zajął dopiero czwarte miejsce po kilku wyjazdach poza tor na mokrej nawierzchni.

Tymczasem za Alonso pojawił się pociąg składający się z Sainza, Sergio Pereza, Charlesa Leclerka oraz Norrisa, który był zmotywowany to odzyskania kilku pozycji po bardzo słabym starcie. Nikt jednak przez wiele okrążeń nie był w stanie wyprzedzić jadącego na trzeciej pozycji Hiszpana, który skutecznie blokował rywali jadących za nim.

Przeczytaj również:

Kiedy sobotni sprint wpadł w fazę uśpienia, kierowcy walczący o trzecią pozycję na szesnastym okrążeniu momentalnie rozpalili ponownie emocje na torze. Sainz, który był już zdecydowanie zmęczony jazdą za poprzedzającym go rodakiem, zaatakował go w szóstym zakręcie, co bardzo zaskoczyło kierowcę Astona Martina, który starał się jeszcze bronić w szybkiej sekcji zakrętów numer 7 i 8.

Alonso zaatakował jeszcze desperacko Sainza w wolnym dziewiątym zakręcie, wypychając siebie i kierowcę Ferrari bardzo szeroko, dzięki czemu jadący z tyłu Perez z łatwością ich wyprzedził i odjechał, wykorzystując walkę Hiszpanów na swoją korzyść.

Z tej walki skorzystał również Leclerc, który najpierw wyprzedził kierowcę Astona Martina, a następnie swojego zespołowego partnera. Monakijczyk podczas walki z Sainzem najpierw zaatakował go na dohamowaniu do 14. zakrętu, gdzie bolidy Ferrari delikatnie się zetknęły, by chwilę później skutecznie wyprzedzić Hiszpana w pierwszym zakręcie.

W wyniku całego tego zamieszania najbardziej ucierpiał Alonso, który musiał zjechać po bataliach z kierowcami Ferrari po zmianę opon, ponieważ w jego bolidzie doszło do pęknięcia opony. To wszystko przez kontakt z Sainzem, do którego doszło między siódmym a ósmym zakrętem. Aston Martin ostatecznie zdecydował się wycofać Hiszpana z wyścigu.

Verstappen po objęciu prowadzenia jechał niesamowitym tempem i na mecie 19-okrążeniowego sprintu osiągnął przewagę ponad 12 sekund nad drugim podczas sobotniej rywalizacji Hamiltonem oraz 15 sekund nad swoim zespołowym partnerem, który uzupełnił podium sprintu na torze w Szanghaju.

Na czwartej pozycji krótki wyścig zakończył Leclerc, który był niepocieszony walką z piątym Sainzem, wzywając zespół przez radio do wspólnego wyjaśnienia wydarzeń, do których doszło podczas szesnastego okrążenia. Czołową ósemkę uzupełnili kierowcy McLarena oraz George Russell, który zaryzykował i jako jedyny kierowca wystartował na miękkiej mieszance opon.

Wyniki sprintu Grand Prix Chin

   
1
 - 
5
   
   
1
 - 
2
   
Poz. Kierowca # Okr. Czas Różnica km/h Boksy Punkty Nie ukończył Nadwozie Silnik
1 Netherlands M. Verstappen Red Bull Racing 1 19

-

      8   Red Bull Red Bull
2 United Kingdom L. Hamilton Mercedes 44 19

+13.043

13.043

13.043     7   Mercedes Mercedes
3 Mexico S. Pérez Red Bull Racing 11 19

+15.258

15.258

2.215     6   Red Bull Red Bull
4 Monaco C. Leclerc Ferrari 16 19

+17.486

17.486

2.228     5   Ferrari Ferrari
5 Spain C. Sainz Ferrari 55 19

+20.696

20.696

3.210     4   Ferrari Ferrari
6 United Kingdom L. Norris McLaren 4 19

+22.088

22.088

1.392     3   McLaren Mercedes
7 Australia O. Piastri McLaren 81 19

+24.713

24.713

2.625     2   McLaren Mercedes
8 United Kingdom G. Russell Mercedes 63 19

+25.696

25.696

0.983     1   Mercedes Mercedes
9 China G. Zhou Sauber 24 19

+31.951

31.951

6.255         Sauber Ferrari
10 Denmark K. Magnussen Haas F1 Team 20 19

+37.398

37.398

5.447         Haas Ferrari
11 Australia D. Ricciardo RB F1 Team 3 19

+37.840

37.840

0.442         RB Red Bull
12 Finland V. Bottas Sauber 77 19

+38.295

38.295

0.455         Sauber Ferrari
13 France E. Ocon Alpine 31 19

+39.841

39.841

1.546         Alpine Renault
14 Canada L. Stroll Aston Martin Racing 18 19

+40.299

40.299

0.458         Aston Martin Mercedes
15 France P. Gasly Alpine 10 19

+40.838

40.838

0.539         Alpine Renault
16 Japan Y. Tsunoda RB F1 Team 22 19

+41.870

41.870

1.032         RB Red Bull
17 Thailand A. Albon Williams 23 19

+42.998

42.998

1.128         Williams Mercedes
18 United States L. Sargeant Williams 2 19

+46.352

46.352

3.354         Williams Mercedes
19 Germany N. Hülkenberg Haas F1 Team 27 19

+49.630

49.630

3.278         Haas Ferrari
dnf Spain F. Alonso Aston Martin Racing 14 17

 

    2   Kolizja Aston Martin Mercedes
Poprzedni artykuł W Red Bullu bez pośpiechu
Następny artykuł Sainz posunął się za daleko?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry