Poprawki Haasa
Haas wprowadził niewielką modernizację podłogi swojego VF-25 przed Grand Prix Japonii.
Podczas inauguracji sezonu w Melbourne, w samochodach amerykańskiego zespołu pojawił się problem z brakiem wystarczającego docisku, odczuwany szczególnie w szybkich zakrętach.
Szef zespołu, Ayao Komatsu oszacował, że Haas przez odbijanie się samochodu w sekcjach szybkich zakrętów tracił ok 0,6 s do reszty stawki.
Uniemożliwiło to obu kierowcom utrzymanie wysokiej prędkości w sekcji zakrętów 9 i 10, które rozdzielają część Lakeside Drive toru Albert Park.
Aby zapobiec powtórzeniu się problemów przy dużej prędkości, które według Komatsu zostały spotęgowane nierównościami toru w Melbourne, zespół skupił się na wprowadzeniu kilku zmian w podłodze między rundami w Chinach i Japonii.
Komatsu mówi, że Haas będzie wiedział, czy modernizacja pomogła, oceniając osiągi już w pierwszym sektorze toru Suzuka podczas FP1.
- Aby dostarczyć części, musieliśmy naprawdę skrócić proces przygotowań. Dlatego szczerze mówiąc, nie potrafię powiedzieć, czy będzie to różnica wartości jednego czy pięćdziesięciu procent.
- Może być tak źle jak w Melbourne, a może być nawet lepiej niż w Szanghaju. Myślę, że FP1 jest dla nas kluczowy. Jak tylko przejedziemy pierwsze okrążenie, będziemy wiedzieć wszystko.
- Ale musieliśmy coś zmienić, bo przecież nie mogliśmy przyjechać do Japonii tym samym samochodem, który startował w Melbourne i po prostu mieć nadziej, że będzie lepiej. Chcieliśmy po prostu mieć jak najwięcej pod kontrolą.
Komatsu mówiąc o ryzyku związanym z aktualizacją podłogi, wyjaśnił, że chodziło o szybkie wyprodukowanie nowych części, a następnie przetestowanie ich w tunelu aerodynamicznym przed transportem do Japonii.
Powiedział, że doraźny test przeprowadzony w tunelu sugerował, że Haas zmierza we właściwym kierunku, ale powtórzył, że nie będzie pewien poprawy, dopóki samochód faktycznie nie wyjedzie na tor.
Szef zespołu wyjaśnił też, że odnowiony i gładki tor w Szanghaju w dużej mierze niwelował zawirowania aerodynamiczne, wytwarzane przez bardziej nierówną nawierzchnię toru w Melbourne.
Ponieważ obecna generacja samochodów F1 ma „sztywną” charakterystykę zawieszenia, niezwykle trudno jest tłumić nierówności występujące na torach.
- Ponieważ w Chinach nie mieliśmy problemu z szybkimi zakrętami, mogliśmy ustawić samochód tak, jak chcieliśmy i mieć odpowiedni docisk - wyjaśnił Komatsu.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze