Russell z drzwiami od stodoły
Mercedes postanowił na początku weekendu z Grand Prix Belgii zastosować w samochodach swoich kierowców tylne skrzydła o odmiennym poziomie docisku. George Russell dostał - jak uznał Toto Wolff - „drzwi od stodoły”.
Sprinterski format spowodował, że kierowcy i zespoły mieli do dyspozycji tylko jeden trening, a ten w Spa dodatkowo odbywał się na zalanym wodą torze. Dobranie odpowiednich ustawień nie było łatwe, zwłaszcza, że reguła parku zamkniętego zaczęła obowiązywać wraz z początkiem popołudniowych kwalifikacji.
Lewis Hamilton przyznał, że w dużej mierze chodziło o zgadywanie. Mercedes zdecydował się więc na inne ustawienia w obu swoich samochodach. W W14 siedmiokrotnego mistrza świata postawiono na konfigurację niskiego docisku. Z kolei u Russella zamontowane duże tylne skrzydło.
W rozgrywanym po suchej nawierzchni, trzecim segmencie kwalifikacji Hamilton był trzeci, pokonując ósmego Russella o ponad 0,7 s. Mówiąc o różnicach w zastosowanym docisku w obu samochodach, Toto Wolff tłumaczył:
- Jechaliśmy z dwoma bardzo różnymi skrzydłami i generalnie konfiguracjami - przyznał na antenie Sky Sports. - Można zauważyć, że Lewis był w stanie wyciągnąć z tego więcej osiągów.
Pytany czy wybór u Russella mógł trochę przeszkodzić kierowcy w osiągnięciu dobrego wyniku w czasówce, dodał: - Tak. Ma z tyłu w zasadzie drzwi od stodoły. Jednak to może być zaletą, jeśli chodzi o zarządzanie oponami w niedzielę. Dzisiaj to nie pomogło i musimy dowiedzieć się dlaczego.
Sam Russell, choć pamiętał, jakie skrzydło ma zamontowane w W14, nie do końca wiedział, skąd wziął się jego nie najlepszy występ w Q3.
- Po prostu brakowało tempa - przyznał Russell. - Szczerze mówiąc, mieliśmy sporo problemów i nie wiemy dlaczego. Zwykle uwielbiam sesje odbywające się w przejściowych warunkach, ale tutaj byłem „nigdzie”.
- Musimy spróbować to przeanalizować i zrozumieć. Wiem, że tutaj kwalifikacje to nie wszystko, ale na pewno chciałbym być trochę wyżej.
Z kolei Hamilton był zadowolony z trzeciego czasu - i drugiej pozycji na starcie - jednak zauważył, że strata spowodowana doborem skrzydła była w drugim sektorze znacząca.
- Biorąc pod uwagę mokry trening, znalezienie ustawień na kwalifikacje, które odbywały się po suchym, było zgadywanką - przyznał Hamilton. - Mam nadzieję, że samochód okaże się przyzwoity pod kątem długich przejazdów.
- Generalnie samochód był całkiem niezły. W drugim sektorze straciliśmy sekundę. Trzeba to więc przeanalizować i zastanowić się czy z tym pakietem mogę tę stratę jakoś zmniejszyć.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.