Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Gunter Steiner

Steiner nie wierzy w plotki

Guenther Steiner uważa, że Jack Doohan może być spokojny swój fotel w Formule 1.

Maciej Klaja Lydia Mee
Edytowano:

Były szef Haasa nie widzi podstaw, by poważnie traktować doniesienia o potencjalnej zmianie składu kierowców Alpine. Chociaż sezon jeszcze się nie rozpoczął, już głośno mówi się o potencjalnym powrocie do stawki Franco Colapinto.

Ubiegłoroczny kierowca Williamsa dołączył na początku stycznia do francuskiej stajni. Decyzja ta nie była podyktowana brakami kadrowymi, ponieważ Alpine w swoich szeregach oprócz Pierra Galsy'ego i Jacka Doohana ma również Paula Arona, Kusha Mainiego i Ryo Hirakawę, a do niedawna członkiem akademii był także Victor Martins. 

Guenther Steiner nie uważa jednak, aby zespół chciał zwolnić kierowcę, z którym dopiero co podpisał umowę. Doohan w prawdzie zadebiutował już w Formule 1, ale na swoim koncie ma tylko jeden występ.

- Uważam, że ta presja pochodzi z zewnątrz - mówił były szef Haasa. - Wiele z tych rzeczy, które dzieją się w Formule 1, wygląda tak, że ktoś mówi: „On ma tylko sześć wyścigów, po nich zapadnie decyzja”, ktoś to powtarza, temat się rozrasta i robi się coraz głośniej. Nie wiem nawet, czy jest w tym prawda, bo nikt nie wie, skąd ta informacja się wzięła. Dlatego dla mnie to przerysowana plotka.

- Po prostu nie widzę źródła. To nie było oficjalne oświadczenie, a jeśli nie jest oficjalne, zazwyczaj ktoś się wypowiada się, nie wiedząc do końca, co mówi, byleby zwrócić uwagę mediów. Oczywiście w Formule 1 nie tylko on jest pod presją, wszyscy muszą się wykazać. Jeśli będzie się spisywał dobrze, nic mu nie będzie grozić.

Jack Doohan, Alpine

Jack Doohan, Alpine

Autor zdjęcia: Kym Illman - Getty Images

- Jack musi zachować spokój, robić to, co potrafi najlepiej – czyli ścigać się, a wtedy pojawią się wyniki i zostanie tu na dłużej. Może trochę to upraszczam, ale właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Alpine oraz Doohan również zaprzeczają, aby nowym partnerem zespołowym Gasly'ego miał zostać Colapinto. Australijczyk zdementował wszystkie plotki w rozmowie z Motorsport.com.

- Nie, powiedziano mi, że [Colapinto] jest kierowcą rezerwowym. Uważam zresztą, że bez względu na wszystko, jestem jednym z 20 kierowców Formuły 1 na świecie. Pamiętam siebie jeszcze z czasów kartingu, Formuły 3 czy Formuły 2 – zrobiłbym wszystko, żeby znaleźć się w Formule 1, poświęciłem temu naprawdę wiele.

- Więc bez względu na to, czy presja pochodzi od kogoś w zespole, spoza, czy kogokolwiek, kto dobrze sobie radzi, w tak bezwzględnym sporcie zawsze będziesz ją czuł. Ale cokolwiek by się nie działo, cieszę się, że mogę to wszystko przeżywać, stawić temu czoła i po prostu cieszyć się sezonem w Formule 1.

Czytaj również:
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Vettel zabrał głos
Następny artykuł Piastri przedłuża kontrakt z McLarenem

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry