Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Verstappen powinien być mocniej ukarany

FIA przyznała, że Max Verstappen powinien był zostać ukarany relegacją za przeszkadzanie innym kierowcom podczas kwalifikacji do Grand Prix Singapuru.

Tomasz Kaliński Adam Cooper
Opublikowano:
Max Verstappen, Red Bull Racing RB19

W przekazanych zespołom informacjach zawarto, że Verstappen powinien być relegowany o sześć pozycji (z jedenastego na siedemnaste), po trzy za każde z dwóch przewinień. FIA obiecała, że przypadek mistrza świata nie posłuży w przyszłości jako precedens w przypadkach analizy podobnych wykroczeń.

Po nieudanych dla siebie kwalifikacjach Verstappen był pod lupą sędziów łącznie za trzy przypadki przeszkadzania. Holender nie ustąpił w porę Yukiemu Tsunodzie, Loganowi Sargeantowi oraz długo stał na wyjeździe z alei serwisowej, wstrzymując kilku kierowców.

Sam Verstappen był nawet przekonany, że za przeszkadzanie Tsunodzie otrzyma karę.

- Nie widziałem go, ponieważ rozmawiałem przez radio o problemach z samochodem. Nie ostrzegli mnie aż do momentu, gdy był bezpośrednio za mną. To w zasadzie podsumowuje całe moje kwalifikacje. Były pełne bałaganu.

W Singapurze ZSS orzekł brak winy w przypadku Sargeanta. Za przeszkadzanie Tsunodzie oraz wstrzymywanie kierowców w alei Verstappen otrzymał reprymendy. Red Bull Racing musiał z kolei zapłacić 5000 euro za nieostrzeżenie swojego kierowcy przed nadjeżdżającym Tsunodą i brak tego ostrzeżenia uznano za okoliczność łagodzącą.

Czytaj również:

Sprawa powróciła jednak już w trakcie weekendu z Grand Prix Japonii podczas spotkania menedżerów zespołów. Matteo Perini, jeden z sędziów, który pełnił obowiązki także w Singapurze, przyznał, że za incydenty na torze (z Sargeantem i Tsunodą) Verstappen powinien był zostać ukarany „standardową” relegacją o trzy pozycje za każde przewinienie.

Perini zaznaczył też, że przypadek Verstappena nie posłuży w przyszłości za precedens, a brak ostrzeżenia ze strony zespołu nie będzie traktowany jako okoliczność łagodząca.

Poza przedstawicielami zespołów, także wybrani kierowcy dziwili się, że przewinienia Verstappena nie spotkały się z surowszą reakcją sędziów.

- Kilka razy solidnie mnie ukarano, na przykład sześć pozycji w dół w Barcelonie za przeszkadzanie - mówił Pierre Gasly jeszcze w Singapurze. - A przewinienie było dużo mniejsze niż to, co widziałem wczoraj.

- Może teraz to dozwolone? Nie wiem, zapytam.

Z kolei Lando Norris już w Japonii także podkreślił brak zrozumienia sędziowskich werdyktów.

- Myślę, że za blokowanie powinna być bardziej surowa kara. To psuje ci okrążenie i kwalifikacje. Yuki wypadł z czasówki, a miał P1 w pierwszym segmencie.

- Wydaje się, że nikogo to nie obchodzi. A sporo tego już było w tym sezonie. Mi też się przytrafiło, zwłaszcza z udziałem konkretnych zespołów.

Czytaj również:

Polecane video:

 

503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Trzy pit stopy podczas GP Japonii?
Następny artykuł Frajda z jazdy wróciła

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry