Verstappen powinien być mocniej ukarany
FIA przyznała, że Max Verstappen powinien był zostać ukarany relegacją za przeszkadzanie innym kierowcom podczas kwalifikacji do Grand Prix Singapuru.
W przekazanych zespołom informacjach zawarto, że Verstappen powinien być relegowany o sześć pozycji (z jedenastego na siedemnaste), po trzy za każde z dwóch przewinień. FIA obiecała, że przypadek mistrza świata nie posłuży w przyszłości jako precedens w przypadkach analizy podobnych wykroczeń.
Po nieudanych dla siebie kwalifikacjach Verstappen był pod lupą sędziów łącznie za trzy przypadki przeszkadzania. Holender nie ustąpił w porę Yukiemu Tsunodzie, Loganowi Sargeantowi oraz długo stał na wyjeździe z alei serwisowej, wstrzymując kilku kierowców.
Sam Verstappen był nawet przekonany, że za przeszkadzanie Tsunodzie otrzyma karę.
- Nie widziałem go, ponieważ rozmawiałem przez radio o problemach z samochodem. Nie ostrzegli mnie aż do momentu, gdy był bezpośrednio za mną. To w zasadzie podsumowuje całe moje kwalifikacje. Były pełne bałaganu.
W Singapurze ZSS orzekł brak winy w przypadku Sargeanta. Za przeszkadzanie Tsunodzie oraz wstrzymywanie kierowców w alei Verstappen otrzymał reprymendy. Red Bull Racing musiał z kolei zapłacić 5000 euro za nieostrzeżenie swojego kierowcy przed nadjeżdżającym Tsunodą i brak tego ostrzeżenia uznano za okoliczność łagodzącą.
Sprawa powróciła jednak już w trakcie weekendu z Grand Prix Japonii podczas spotkania menedżerów zespołów. Matteo Perini, jeden z sędziów, który pełnił obowiązki także w Singapurze, przyznał, że za incydenty na torze (z Sargeantem i Tsunodą) Verstappen powinien był zostać ukarany „standardową” relegacją o trzy pozycje za każde przewinienie.
Perini zaznaczył też, że przypadek Verstappena nie posłuży w przyszłości za precedens, a brak ostrzeżenia ze strony zespołu nie będzie traktowany jako okoliczność łagodząca.
Poza przedstawicielami zespołów, także wybrani kierowcy dziwili się, że przewinienia Verstappena nie spotkały się z surowszą reakcją sędziów.
- Kilka razy solidnie mnie ukarano, na przykład sześć pozycji w dół w Barcelonie za przeszkadzanie - mówił Pierre Gasly jeszcze w Singapurze. - A przewinienie było dużo mniejsze niż to, co widziałem wczoraj.
- Może teraz to dozwolone? Nie wiem, zapytam.
Z kolei Lando Norris już w Japonii także podkreślił brak zrozumienia sędziowskich werdyktów.
- Myślę, że za blokowanie powinna być bardziej surowa kara. To psuje ci okrążenie i kwalifikacje. Yuki wypadł z czasówki, a miał P1 w pierwszym segmencie.
- Wydaje się, że nikogo to nie obchodzi. A sporo tego już było w tym sezonie. Mi też się przytrafiło, zwłaszcza z udziałem konkretnych zespołów.
Polecane video:
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.