Verstappen próbował
Max Verstappen zajął drugie miejsce w Grand Prix Holandii, choć bardzo starał się wygrać przed własną publicznością.
Zdobywca pole position, Oscar Piastri, utrzymał prowadzenie po starcie, chociaż jego pierwsze miejsce próbował przejąć dysponujący miękkimi oponami Verstappen.
Holender wystartował do niedzielnego wyścigu z trzeciego pola, ale pomimo ogromnego wsparcia swoich kibiców nie miał wystarczającego tempa, aby zniwelować przewagę bolidów w kolorze papai.
Podczas pierwszego okrążenia kierowca Red Bulla uporał się z nadsterownością swojego bolidu i próbował wyprzedzić prowadzące McLareny. Pomimo, że nie udało mu się odnieść zwycięstwa przed swoją publicznością, był jednak zadowolony ze swojego wyniku.
- Nie było łatwo. Dałem z siebie wszystko na starcie, aby znaleźć się na czele. Niestety, nie mieliśmy tempa McLarenów. Mieliśmy jednak trochę szczęścia, bo jeden z nich się wycofał - powiedział Verstappen.
- Znalezienie się na podium to finalnie świetny wynik.
Verstappen wyjaśnił też, co spowodowało poślizg, który niemal doprowadził go do utraty kontroli nad RB21.
- Próbowałem szybko wejść w zakręt #3, ale w poprzedzającym zakręcie było za dużo piasku – wyjaśnił Verstappen. Wiedziałem, że mamy miękką mieszankę i starałem się ją wykorzystać od pierwszego okrążenia.
Czterokrotny mistrz świata wyprzedził Lando Norrisa w pierwszej części wyścigu, ale jego miękkie opony zaczęły się szybko zużywać. Kierowca McLarena ostatecznie wyprzedził rywala, ale awaria jednostki napędowej w MCL 39 pozwoliła Holendrowi odzyskać drugą pozycję za liderem mistrzostw.
- Cały weekend był niesamowity. Mieliśmy mnóstwo wsparcia, a dla mnie to coś wyjątkowego móc tu jeździć i stanąć na podium – dodał Verstappen.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze