Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Liam Lawson, RB F1 Team VCARB 01, Max Verstappen, Red Bull Racing RB20
Funkcja

Verstappen zagrożony?

Max Verstappen już niebawem rozpocznie współpracę z Liamem Lawsonem, który zastąpił w Red Bullu Sergio Pereza.

Ostatnio w centrum uwagi znalazło się przejście Lewisa Hamiltona do Ferrari i awans Andrei Kimiego Antonelliego do Mercedesa. Może się jednak okazać, że to współpraca Verstappena z Lawsonem przyniesie największe emocje.

Nowozelandczyk przygotowuje się do nowego sezonu Formuły 1, w którym będzie partnerem zespołowym Holendra. Jednakże nie jest powiedziane, że będzie grał drugoplanową rolę u boku mistrza świata.

Ojciec Maxa, Jos, nie szczędził pochwał pod adresem Lawsona i jest oczywiste, że uważa 22-latka za godnego rywala dla swojego syna.

Lawson spędził już trochę czasu z Red Bullem i chociaż jego wyniki w F2 i F3 nie były imponujące, bez wątpienia zasługuje na szansę w F1.

Oczekuje się, że Lawson będzie pełnił rolę kierowcy numer dwa, pomagając i nie stawiając żadnego oporu Verstappenowi w jego dążeniu do zostania pięciokrotnym mistrzem świata.

Czytaj również:

Jednak wcale nie musi tak być, bo Lawson ma zupełnie inny charakter i już w zeszłym roku pokazał, że potrafi stawić czoła krytyce ze strony Fernando Alonso podczas GP Stanów Zjednoczonych.

Z kolei w Meksyku wdał się w pojedynek z Sergio Perezem i również nie chciał ustąpić. Został skrytykowany przez kierowcę Red Bulla, ale finalnie uniknął kary ze strony sędziów.

Młody i niepokorny kierowca został zapytany przez Motorsport.com, czy chciał w ten sposób pokazać, że nie jest łatwym przeciwnikiem, stwierdził: - Moje podejście do rywalizacji i ścigania w Formule 1 nie zmieni się. Zawsze takie będzie. Jednocześnie, jeśli popełnię jakiś błąd, na pewno wyciągnę z niego wnioski.

To jednak dobrze wróży na przyszłość, bowiem Verstappen ma opinię „trudnego” w zespołowej współpracy.

Jeśli Lawson wykaże się mocną psychiką, Verstappen może - po raz pierwszy od 2018 roku – nie mieć wsparcia ze strony zespołowego kolegi, co sprawi, że sytuacja stanie się ciekawsza.

Jeśli powodem, dla którego wybrano Lawsona zamiast Yuki Tsunody lub Franco Colapinto, było to, że lepiej nadaje się na drugiego kierowcę, który ma pomagać mistrzowi, to ta teoria na pewno zostanie przetestowana do granic możliwości.

Wcześniej u boku Verstappena zapał do współpracy z Holendrem stracili Alex Albon, Pierre Gasly i Perez, ale możliwości Lawsona nie są jeszcze znane i on sam może stanowić zagrożenie dla lidera Red Bulla.

Wieloletni inżynier Red Bulla, Paul Monaghan, w podcaście Beyond the Grid powiedział, że jeśli Lawson będzie martwił się o to, jak wypadnie w porównaniu z aktualnym mistrzem świata, może to mieć dla niego negatywne konsekwencje.

Czytaj również:

Zapytany, czy powinien zaakceptować, że jeszcze nie dorównuje swojemu koledze z zespołu, odpowiedział: - To zależy, czy pomoże mu to w pełni wykorzystać swój potencjał.

- Jeśli będzie się martwił porównaniami z Maxem oraz tym co on robi i przez to nie będzie w pełni wykorzystywał swojego potencjału i samochodu, to z pewnością mu to zaszkodzi.

Jak na razie Lawson udowodnił, że potrafi stawić czoła rywalom, ale jeśli chce pokonać Verstappena i zostać mistrzem świata, to musi wykazać się ogromną odwagą i odpornością psychiczną.

Poprzedni artykuł To już w przyszłym tygodniu
Następny artykuł Nie będzie wymówek

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości