Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Frederic Vasseur, Team Principal and General Manager, Scuderia Ferrari, Toto Wolff, Team Principal and CEO, Mercedes-AMG F1 Team, in the Press Conference
Funkcja

Wolff przemówił

Szef Mercedesa opowiedział, jak zareagował na wysyp zdjęć i filmów z Lewisem Hamiltonem w Ferrari.

20 stycznia świat obiegły zdjęcia przedstawiające siedmiokrotnego mistrza świata pozującego przed domem Enzo Ferrari w eleganckim garniturze i płaszczu. Obok Hamiltona postawiono jego ulubiony supersamochód, czyli Ferrari F40.

- Są dni, o których wiesz, że będziesz je pamiętał na zawsze, a mój pierwszy dzień w roli kierowcy Ferrari, jest jednym z takich dni – napisał 40-latek.

Wpis Hamiltona ze zdjęciem przed domem Ferrari ustanowił nowe rekordy oglądalności na Instagramie, bijąc nawet rekord jego nowego kolegi z zespołu Charlesa Leclerca, który zrobił sobie selfie na podium po zwycięstwie w Monzy.

Toto Wolff stwierdził, że nie jest to dla niego zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że głównym bohaterem tej historii jest Hamilton.

Czytaj również:

Były szef Hamiltona, oglądając to wszystko, miał jednak mieszane uczucia, wszak pierwszy raz zobaczył swojego ulubieńca w barwach konkurencyjnego zespołu.

- To trochę tak, jakbyś rozwodził się za porozumieniem stron, a potem nagle zobaczył swojego byłego partnera po raz pierwszy z kimś innym - powiedział szef zespołu Mercedesa w Sky Sports News podczas Autosport Awards.

- Ale tak naprawdę się z tego cieszę i powiedziałem mu, że te zdjęcia są kultowe. Były dobrze wyreżyserowane i nie ma w tym nic zaskakującego w przypadku Lewisa.

Jednak dla Hamiltona, Wolffa i Mercedesa nastała nowa era, ponieważ Hamilton przybrał czerwone barwy, a jego miejsce w Mercedesie chce godnie zająć młody Andrea Kimi Antonelli.

Szef zespołu ma jednak zaufanie do swojego protegowanego.

- Był zintegrowany z naszym zespołem przez długi czas - powiedział. - Znamy go odkąd miał 11 lat. Pod tym względem jest gotowy do drogi i nie może się doczekać pierwszego startu.

Jednak w ciągu ostatnich trzech sezonów to nie kierowcy, ale samochód był piętą achillesową Mercedesa.

Czytaj również:

Sezon 2025 to ostatni rok obecnych przepisów i chociaż F1 będzie nadal korzystać z efektu przyziemnego w sezonie 2026, to dojdzie do kliku kluczowych zmian w obszarze aerodynamiki.

- W zeszłym roku, podobnie jak wszystkie inne zespoły, mieliśmy wzloty i upadki. Mieliśmy kilka bardzo dominujących występów, ale też wyścigi, które nie były tak dobre.

- Po kwalifikacjach w Melbourne zobaczymy, gdzie jesteśmy.

Mercedes zaprezentuje swój nowy samochód 24 lutego, tydzień po grupowej prezentacji wszystkich zespołów F1 na rok 2025 w Londynie.

Poprzedni artykuł „Luksusowe” Grand Prix Australii
Następny artykuł Ferrari ujawniło „kod”

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości