Bagnaia spisał się na medal
Francesco Bagnaia stwierdził, że zarówno on, jak i ekipa Ducati zrobili wszystko, co trzeba, aby obronić tytuł i zasłużenie jeździć z numerem jeden.
Do finałowej rozgrywki, czyli niedzielnego wyścigu w Walencji, Francesco Bagnaia przystępował mając w zapasie 14 punktów nad Jorge Martinem. Rywalizacja o tytuł dobiegła końca w trakcie szóstego okrążenia. Próbujący odrobić straty po wcześniejszym błędzie, Martin uderzył w motocykl Marca Marqueza i zakończył występ na Circuit Ricardo Tormo.
Bagnaia, choć obniżył tempo, wygrał Grand Prix Walencji i obronił tytuł jako pierwszy jeździec od czasu triumfów wspomnianego Marqueza.
Pytany o swoje wrażenia, Pecco stwierdził: - Czuję się fajnie. To coś fantastycznego! A gdybym mając numer jeden finiszował w mistrzostwach drugi, słabo by to wyglądało.
- Nie mógłbym być zadowolony z drugiego miejsca. Jedynka na motocyklu oznacza, że musisz pokazać, iż jesteś numerem jeden. Myślę, że zrobiliśmy wszystko idealnie, aby można było nas postrzegać jak numer jeden.
- Mam na myśli przede wszystkim drugą połowę sezonu. W niedzielę zwykle dobrze zarządzaliśmy i byliśmy szybsi. To jest przecież główny wyścig i ten, który daje więcej punktów. Z poprzedniego sezonu byłem dumny, ale z tego mogę być chyba jeszcze bardziej. Jechałem z numerem jeden, nie ustrzegłem się błędów, mieliśmy trochę pecha, ale zdobyliśmy mistrzostwo. Musimy być bardzo dumni.
Poproszony o porównanie tytułu sprzed rok z tym wywalczonym w zakończonej wczoraj kampanii, Bagnaia uznał, że w sezonie 2023 było trudniej. Włoch podkreślił, że ubiegłoroczny rywal, czyli Fabio Quartararo nie miał do dyspozycji najmocniejszego motocykla. Pytany czy jest teraz lepszym mistrzem, 26-latek odparł:
- Mam większą świadomość bycia konkurencyjnym. W zeszłym roku byłem tutaj pod większą presją. Był jeden wyścig i 23 punkty przewagi. Sytuacja była zupełnie inna. Teraz miałem w zapasie 14 punktów, a Jorge był w sobotę bardzo szybki. Myślę, że zrobiłem znaczący postęp pod względem tego, jak zachować spokój i wszystkim zarządzać. Zespół też mi bardzo dużo pomógł. Nadal możemy się uczyć na moich błędach.
- W zeszłym roku sądziłem, że jestem gotowy. Uczyłem się. A teraz w drugim czy trzecim wyścigu znowu popełniłem ten sam błąd. Uważam więc, że każdego roku można się poprawić. Będziemy to kontynuować.
Photo by: Gold and Goose / Motorsport Images
Francesco Bagnaia, Ducati Team
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.