Marquez wierzy w równe traktowanie
Ducati przystąpi do nadchodzącego sezonu mając zespół marzeń.
Marc Marquez, Ducati Team
Autor zdjęcia: Ducati Corse
Marc Marquez dołącza do włoskiego zespołu, w którym jest już Francesco Bagnaia, mistrz świata z lat 2022-2023.
To będzie ogromna zmiana dla Hiszpana, który wcześniej jeździł dla Hondy i kierował rozwojem motocykla RC213V zgodnie ze swoim stylem jazdy.
Marquez uważa, że to normalne, że Bagnaia będzie miał więcej do powiedzenia w Ducati, ale jest też przekonany, że zespół będzie równo traktował ich obu w tym roku i że ekipa będzie podtrzymywać wartości, na których zbudowała swój obecny sukces.
- Wiem, gdzie będę jeździł – powiedział podczas prezentacji zespołu we Włoszech.
- Przybywam do zespołu, w którym jest już zawodnik [Bagnaia] z większym doświadczeniem. On wniósł wiele do Ducati i logiczne jest, że pierwsze słowo będzie należeć do niego.
- Ale ostatecznie w Ducati wszyscy zawodnicy są traktowani tak samo. To właśnie mi przekazali. Wygrywa jeden, a czasami drugi kierowca.
Już wcześniej jednak zaczęto się zastanawiać, jak Ducati poradzi sobie z dwoma byłymi mistrzami świata w jednym zespole, zwłaszcza że obaj zawodnicy mają coś do udowodnienia w 2025 roku.
Po przegranej z Jorge Martinem w zeszłym roku Bagnaia celuje w swój trzeci tytuł w ciągu czterech sezonów, podczas gdy Marquez chce pokonać Bagnaię na jego terenie, aby ugruntować swoją pozycję jednego z najlepszych zawodników wszech czasów.
Jak na razie Ducati nie martwi się potencjalnymi konsekwencjami dołączenia Marqueza do Bagnaii, a kierownik zespołu, Davide Tardozzi, powiedział, że „poradzi sobie” z dwoma mistrzami pod jednym dachem.
Sześciokrotny mistrz MotoGP, Marquez, również nie widzi powodu do obaw, twierdząc, że Ducati nie przyzna statusu numeru jeden żadnemu zawodnikowi w tym roku.
- Jedną rzeczą, która jest jasna w zespole fabrycznym, jest to, że nie ma numeru jeden lub dwa. Są po prostu bardziej doświadczeni i mniej doświadczeni zawodnicy - powiedział.
- Celem zespołu jest odnoszenie zwycięstw. Jeśli Pecco nie będzie w stanie wygrać, ja spróbuję. Jeśli ja nie będę w stanie, to on będzie próbował.
- Najpierw muszę się jednak dowiedzieć, jak pracują i co robią, żeby odkryć tajemnicę ich sukcesu – dodał.
Francesco Bagnaia, Ducati Team, Gigi Dall’Igna, Ducati general manager, Marc Marquez, Ducati Team
Autor zdjęcia: Ducati Corse
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.