Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Elfyn Evans, Toyota Gazoo Racing WRT
Prime

Evans nie może uwierzyć

Znakomity początek sezonu w wykonaniu Elfyna Evansa sprawił, że Walijczyk stał się faworytem do zdobycia tytułu WRC 2025.

Jest jeszcze za wcześnie, aby głośno rozmawiać o finale sezonu, ale nie da się zaprzeczyć, że najlepszy początek kampanii w karierze Evansa dał kierowcy Toyoty idealną pozycję wyjściową do walki o tytuł.

Za nami dopiero dwie rundy, ale przed Rajdem Safari między Evansem a grupą pościgową jest już spora różnica. Czterokrotny wicemistrz świata zdobył więcej punktów w pierwszych dwóch tegorocznych rundach, niż w dziesięciu poprzednich sezonach WRC.

Oczywiście, w tym roku zmieniono system  punktacji, ale Evans jest z pewnością kierowcą, którego należy się obawiać, ponieważ już zbudował 30-punktową przewagę nad swoim najbliższym rywalem i kolegą z zespołu Toyoty, Kalle Rovanperą.

Elfyn również szybko zgrał się z nowymi oponami Hankook i koncepcją samochodu Rally1 bez hybrydy.

Nawet sam Evans był zaskoczony tym, jak potoczyły się pierwsze dwa rajdy.

Czytaj również:

- Mieliśmy bardzo dobry start i nie sądzę, żeby można było sobie życzyć czegoś lepszego - powiedział Evans po zwycięstwie w Szwecji i dodał: - Naprawdę nie mogę uwierzyć, że potoczyło się to tak, jak się potoczyło.

- Wydaje się, że dość szybko przystosowaliśmy się do nowych opon i wszystko poszło zgodnie z planem w obu wydarzeniach.

Nie ma wątpliwości, że Evans przystosował się szybciej niż pozostali kierowcy do opon Hankook w Monte Carlo i Szwecji. Jazda samochodem bez napędu hybrydowego również wydaje się być mocną stroną kierowcy Toyoty, według szefa zespołu Jari-Matti Latvali.

- Elfyn nie dogadywał się najlepiej z hybrydowym samochodem, ale z drugiej strony Kalle był w stanie wyciągnąć z niej jak najwięcej od razu - powiedział Latvala. - Połączenie braku hybrydy i nowych opon niekoniecznie pasuje do stylu jazdy Kalle, więc teraz on musi się dostosować.

Chociaż Evans przyznał, że te czynniki zadziałały na jego korzyść, twierdzo, że ​​jego GR Yaris nie różni się zbytnio w porównaniu z poprzednimi sezonami.

- Nadal nie sądzę, że brak hybrydy robi wielką różnicę. Pomimo pewnych różnic samochód nadal jest bardzo podobny do tego, który mieliśmy w zeszłym roku - powiedział.

- Myślę, że te subtelne zmiany trochę sprzyjają mojemu stylowi jazdy. To bardzo wczesny etap sezonu i używaliśmy opon w bardzo specyficznych zimowych warunkach, które już w tym roku się nie powtórzą. Oczywiście, trzeba zdobywać punkty wszędzie, ale nie podniecajmy się jeszcze za bardzo.

Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Autor zdjęcia: Toyota Racing

W porównaniu z ubiegłym rokiem zauważalna jest też inna postawa Evansa, który zawsze był szybki, gdy czuł się komfortowo za kierownicą. W ostatnich latach znalezienie pewności siebie okazało jednak się wyzwaniem. W tym roku jest coś, co najwyraźniej zmieniło jego nastawienie i sposób myślenia.

- Myślę, że wszyscy już po Monte Carlo zauważyliśmy zmianę u Elfyna – powiedziała komentatorka, Becs Williams Motorsport.com.

- W Szwecji wydawał się być w życiowej formie, zwłaszcza w niedzielę, kiedy Taka wywierał na niego presję, on odpowiedział w tak niesamowity sposób. Myślę, że teraz jest w swojej najlepszej formie, jaką widzieliśmy od dłuższego czasu, zarówno pod względem rywalizacji, jak i mentalności.

Zmianę u Evansa zauważył także Latvala, który uważa, że ​​powodem, dla którego jego kierowca jest bardziej zrelaksowany, jest fakt, że na jego barkach spoczywa mniejsza presja. W zeszłym roku Toyota wystawiła tylko dwóch kierowców na pełen etat i Evans oraz Katsuta mieli za zadanie przewodzić walce o tytuł. Fin uważa, że ​​to wywarło presję na Evansa, a decyzja o wystawieniu czterech stałych kierowców w tym roku, z Rovanperą i Samim Pajarim dodanymi do składu, zadziałała na korzyść Walijczyka.

- Elfyn jest też bardziej wyluzowany i czułem to już na początku roku. Kiedy wie, że zespół ma większe wsparcie ze strony innych kierowców i nie chodzi tylko o niego, jest bardziej zrelaksowany - dodał Latvala.

Rajd Safari, który odbędzie się już w ten weekend będzie największym wyzwaniem tego sezonu do tej pory. Wyjątkowo trudne warunki w Kenii będą wymagały ogromnego zaangażowania i bezbłędnej jazdy.

Teoretycznie szanse Evansa są duże, biorąc pod uwagę, że zespół Toyoty dominuje w Rajdzie Safari od czasu jego powrotu do kalendarza w 2021 roku. Japońska marka wygrała cztery ostatnie edycje, chociaż Evans jeszcze nie poznał smaku zwycięstwa w Afryce, zajmując miejsce dziesiąte (2021), drugie (2022), trzecie (2023) i czwarte (2024).

Czytaj również:

Wydarzenie będzie również debiutem dla szutrowych opon Hankook.

- To ogromne wyzwanie, żeby dotrzeć do mety, nie mówiąc już o dobrym wyniku. Oczywiście, miałem okazję ukończyć ten rajd na podium, ale nigdy nie był to mój najmocniejszy rajd w sezonie - powiedział Evans.

- Zawsze byłem dość szybki, ale być może w niektórych przypadkach trochę za bardzo przejmowałem się samochodem. Jedziemy tam, aby wykonać najlepszą robotę. Jeśli wygrana jest możliwa, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby o nią walczyć.

Poprzedni artykuł Kajetanowicz testował w Afryce
Następny artykuł Tanak mówi wprost

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry