Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Neuville ma wizję

Thierry Neuville podzielił się swoją koncepcją formatu zawodów, jaką chciałby, aby Rajdowe Mistrzostwa Świata przyjęły w przyszłości.

Thierry Neuville, Martijn Wydaeghe, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Format rund WRC stanowił gorący temat w tym sezonie. Thierry Neuville, kierowca Hyundai Motorsport, był jednym z najbardziej zdecydowanych w wyrażaniu swoich poglądów w kontekście dążenia do poprawy ogólnej atrakcyjności mistrzostw.

Kierowcy rywalizujący w czempionacie krytykowali obecny format wydarzeń, szczególnie długość dni i dystans odcinków dojazdowych, co było szczególnym punktem spornym. Wsłuchując się w te uwagi, Komisja WRC zgromadziła szereg propozycji, które zostały przedstawione FIA wcześniej w tym miesiącu.

Chociaż próba ograniczenia minimalnego dystansu zawodów do 250 kilometrów na rok 2024 została odrzucona, federacja zatwierdziła nowy system punktacji, o którym więcej można przeczytać TUTAJ.

WRC może jeszcze ulec dalszym zmianom w przyszłości, na skutek decyzji FIA o utworzeniu nowej grupy roboczej mającej na celu wypracowanie lepszego widowiska rajdowego. Strukturze tej przewodzą wiceprezydent FIA Robert Reid, zdobywca tytułu mistrza świata WRC w 2001 roku w klasyfikacji pilotów oraz z podobnym tytułem na koncie, tyle że z sezonu 1981, David Richards, stojący na czele Motorsport UK.

Zapytany o swoje zdanie na temat przyszłości formatu mistrzostw świata, Neuville wyjawił, że chciałby zobaczyć większą różnorodność w aspekcie kilometrażu rajdów oraz powrót do kalendarza kilku historycznych wydarzeń.

- Dla mnie, przede wszystkim, jak zawsze mówiłem, rajdy są zbyt długie. Stanowi to problem, ponieważ nikt nie śledzi zawodów przez cztery dni - powiedział Neuville dla Autosport/Motorsport.com.

- Jednakże, żeby całkowicie nie zmieniać formatu imprez, zachowałbym Monte Carlo jako wydarzenie trwające cztery dni, a Rajd Safari rozciągnąłbym nawet na pięć lub sześć dni, ale z dłuższymi oesami, aby odtworzyć trochę większe podekscytowanie tą rundą, jakim cieszyła się w przeszłości - kontynuował.

- Przywróciłbym historyczne rajdy, takie jak Argentyna i Walia. Sądzę, że z pewnością chcieliby wrócić do kalendarza - uznał.

→ Kalendarz WRC 2024

- Niektóre wydarzenia natomiast skróciłbym do piątku i soboty. Pierwszy dzień moglibyśmy zacząć o poranku od odcinka testowego, a następnie zmagania trwałyby do godziny ósmej wieczorem, a może nawet 22-23 w przypadku rywalizacji na próbach asfaltowych, już po zmroku. Jeśli chodzi o sobotę, ściganie też kończyłoby się wieczorem, po czym przyjęlibyśmy fanów w Parku Serwisowym, dorzucając do tego np. jakiś koncert - wskazał.

- W przypadku wybranych rajdów, na niedzielę można zaplanować jeszcze jeden oes, ale pokonywany kilkukrotnie. W pobliżu próby należałoby wówczas umiejscowić serwis, aby kibicie mogli nas tam odwiedzić, wejść w jakąś interakcję, a następnie wrócić na odcinek specjalny, aby obserwować nasze kolejne podejście. Natomiast podczas przerwy w rywalizacji producenci zaliczaliby przejazdy z VIP-ami itp. W ten sposób moglibyśmy bardziej przybliżyć rajdy ludziom - podsumował.

Czytaj również:

Video: Podsumowanie sezonu WRC 1997

Poprzedni artykuł Latvala rozumie decyzję Rovanpery
Następny artykuł Vauclare pilotem Bouffiera

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry