Neuville nie może doczekać się Finlandii
Thierry Neuville jest zadowolony z podium w Rajdzie Estonii i liczy na jeszcze lepszy wynik w Finlandii.
Thierry Neuville, Hyundai World Rally Team
Autor zdjęcia: Romain Thuillier / Hyundai Motorsport
Obrońca tytułu mistrza świata zmagał się w tym sezonie z licznymi problemami, ale na szybkich, szutrowych drogach Estonii Belg zdołał poprawić tempo i stoczył zacięty pojedynek z kolegą z zespołu, Ottem Tanakiem.
Neuville ostatecznie przegrał batalię o drugie miejsce z zespołowym kolegą, ale pokonał Kalle Rovanperę i Elfyna Evansa z Toyoty, którzy przed Estonią znajdowali się na czele klasyfikacji. Nikt jednak nie zdołał dorównać Oliverowi Solbergowi, który odniósł sensacyjne zwycięstwo.
- Cóż, jestem całkiem zadowolony. Mieliśmy bardzo dobre tempo w ten weekend - podsumował Neuville.
Kierowca Hyundaia zmagał się w tym roku z wieloma problemami związanymi z samochodem, ale teraz i na tym froncie sytuacja zaczyna wyglądać obiecująco.
- Czułem się w samochodzie całkiem komfortowo. Znaleźliśmy kilka obszarów do poprawy, więc mam nadzieję, że będziemy mogli nad nimi popracować również w Finlandii - powiedział Neuville z optymizmem.
Urzędujący mistrz świata zdobył w Estonii solidną liczbę punktów i zbliżył się do lidera klasyfikacji generalnej, którym obecnie jest Tanak. Nadal jednak traci do niego 48 punktów.
- Zbliżyliśmy się nieco do lidera, ale z drugiej strony straciliśmy kilka punktów w porównaniu z Ottem i Kalle. Nie był to idealny weekend, ale cieszymy się z powrotu na podium - podsumował.
Następną rundą WRC jest Rajd Finlandii. Neuville już w zeszłym roku pokazał obiecujące tempo w szybkich szutrowych rajdach.
- Nie mogę się doczekać Finlandii, szczególnie, że tak jak powiedziałem, wiemy co poprawić w samochodzie, żeby być jeszcze bardziej konkurencyjnymi – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.