Tegoroczny Rajd Portugalii liczył sobie 24 odcinki specjalne o łącznej długości blisko 345 km. Rywalizacja rozpoczęła się w czwartkowy wieczór superoesem Figueira da Foz, z zakończyła niedzielnym Power Stage Fafe. Całość zamknęła ceremonia mety w Matosinhos o godzinie 16.
Sebastien Ogier stwierdził, że jego siódme zwycięstwo w Rajdzie Portugalii jest jednym z najbardziej wymagających fizycznie w jego całej karierze WRC.
Ośmiokrotny mistrz świata, pilotowany przez Vincenta Landaisa, wykorzystał problemy z układem kierowniczym w samochodzie Tanaka i objął prowadzenie w rajdzie po OS17. Estończyk odrobił w niedzielę tylko część strat z soboty i musiał zadowolić się drugim miejscem za swoim bardziej utytułowanym kolegą.
Kierowca Toyoty przyznał po rajdzie, że już dawno nie miał tak dużych problemów fizycznych podczas wydarzenia WRC. W piątek załogi miały do pokonania 683 kilometry, z czego 146 km stanowiły odcinki specjalne przerywane dwoma 20-minutowymi zdalnymi serwisami.
Tym samym załogi musiały spędzić w samochodzie 14 godzin, po których już o 6 rano rozpoczął się 13-godzinny etap sobotni. Pierwszy z sześciu niedzielnych oesów rozpoczął się o 6:43 rano.
- Po długim piątku i kilku godzinach snu, w sobotę jechałem na granicy wytrzymałości. Naprawdę czułem, że jestem bardzo zmęczony - powiedział Ogier.
- Nadal czuję się bardzo wyczerpany, może nie tak źle jak wczoraj po południu, bo teraz wiem, że mogę się zrelaksować. To był jeden z najbardziej wymagających rajdów, w jakich kiedykolwiek brałem udział – dodał w niedzielę.
- Będę potrzebował trochę czasu, żeby dojść do siebie, ale najpierw chcę uczcić sukces z zespołem, który też musiał pracować przez wiele godzin bez przerwy.
Kierowca Hyundaia też nie miał powodów by chwalić organizatora piątej rundy WRC 2025 i wypowiedział się w jeszcze ostrzejszym tonie niż jego rywal.
- Zasadniczo zostaliśmy wsadzeni w piątek na 15 godzin do samochodu i to wszystko. W sobotę było podobnie. Na szczęście mogliśmy zjeść lunch w serwisie, ale w niedzielę zjedliśmy dopiero po mecie powiedział Tanak serwisowi Dirtfish.
- Miałem wrażenie, że traktują nas jak zwierzęta i chodzi im tylko o widowisko.
- W piątek mieliśmy maksymalnie osiem minut na szybką przekąskę i nie było czasu żeby się nawet wysikać.
- Naprawdę bardzo lubię Portugalię. Podobają mi się tamtejsze oesy i atmosfera. To niesamowite, ale nie podobał mi się sposób w jaki zostaliśmy potraktowani przez organizatora.
Zdanie Tanaka podzielił Kalle Rovanpera z Toyoty, przy czym Fin w tym przypadku położył nacisk na kwestie bezpieczeństwa.
- Zawsze mówimy o bezpieczeństwie i tym podobnych rzeczach. A potem jedziemy w rajdzie podczas którego śpimy po cztery, pięć godzin na dobę.
- Nie jest to dobry pomysł szczególnie, kiedy próbujemy nie zasnąć na drogach dojazdowych. W pewnym momencie zaczyna być to dość uciążliwe – powiedział Fin.
Zarówno FIA, jak i WRC Promoter starają się o większą różnorodność rajdów będących w kalendarzu. Format tygodnia rajdowego był przedmiotem dyskusji naniedawnym spotkaniu Komisji WRC.
W oświadczeniu napisano: - Po kompleksowej analizie godzin pracy personelu WRC, promotor stworzył raport, który jest obecnie analizowany przez zainteresowanych.
- FIA, WRC Promoter i zawodnicy pracują obecnie nad stworzeniem zestawu wytycznych dla organizatorów wydarzeń, aby udoskonalić tworzenie tras i harmonogramu tygodnia rajdowego. Celem jest ukończenie prac w nadchodzących miesiącach i rozpoczęcie wdrażania ich w życie w sezonie 2026.
Oglądaj: Rajd Portugalii 2025 - niedzielne popołudnie
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy