Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Evans czuje niedosyt

Elfyn Evans po trzecim miejscu w Rajdzie Meksyku przyznał, że nie może być w pełni zadowolony.

Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Elfyn Evans i Scott Martin niemal od samego początku rywalizacji plasowali się w czołowej trójce, mając przed sobą tylko walczących zaciekle Sebastiena Ogiera i Vincenta Landaisa oraz Esapekkę Lappiego i Janne Ferma.

Gdy ci drudzy popełnili błąd i rozbili Hyundaia, Evans i Martin awansowali w tabeli. Wtedy jednak rozpoczęła się pogoń Thierry’ego Neuville’a i Martijna Wydaeghe’a. Belgowie oes po oes odrabiali sekundy i przed ostatnim etapem różnica między załogami skurczyła się do 4,3 s.

Co prawda Evans odparł atak na najdłuższym, blisko 36-kilometrowym oesie Otates, ale niedaleko mety doszło do uszkodzenia zawieszenia. Prowizoryczna naprawa powiodła się, jednak szarża Neuville’a na Power Stage była skuteczna i Evansowi zabrakło do drugiego miejsca 0,4 s.

- Na trzy kilometry przed końcem długiego oesu poczuliśmy uderzenie przy hamowaniu - opowiadał Evans na konferencji prasowej. - Wiedziałem, że układ kierowniczy jest skrzywiony, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Było to trochę przygnębiające. Musieliśmy jednak zrobić, co w naszej mocy.

Pytany czy nie obawiał się, iż prowizorycznie naprawiony drążek ucierpi przy kolejnym dużym uderzeniu, Evans odparł:

- Tak, były obawy. Mogło się różnie wydarzyć. Postanowiliśmy, że spróbujemy i zobaczymy, co się stanie.

- Nie powiedziałbym, że pojechaliśmy „flat-out” na Power Stage. O jedną część musieliśmy się szczególnie zatroszczyć. Gdybyśmy wpadli w „dobicie” lub źle wylądowali... Staraliśmy się nie wypuścić tego z rąk, ale była to równowaga między próbą obrony drugiej pozycji, a zadbaniem o to, by nie wyjeżdżać stąd w ogóle bez punktów.

- Na koniec zabrakło 0,4 s.

Poproszony o podsumowanie weekendu, Evans stwierdził, że nie może być w pełni usatysfakcjonowany.

- Jestem stosunkowo zadowolony, ale nie w pełni. Nadal mamy zespołowego partnera, który jest szybszy, więc w takim przypadku nie można być usatysfakcjonowanym.

- Jednak pod względem wyczucia i samej jazdy, sprawy wydają się zmierzać w dobrym kierunku. Od czasu ubiegłorocznej Grecji chłopcy mocno pracowali nad samochodem. I za to wielkie dzięki dla nich. Praca oczywiście nie jest skończona.

Sebastien Ogier ujawnił, że wystąpi w czwartej odsłonie sezonu, czyli Rajdzie Chorwacji. W 2021 roku Evans przegrał z Francuzem na finałowej próbie.

- Rajd mi się podoba -uznał Walijczyk. - Ma kilka świetnych odcinków i na pewno nie jest łatwy. Przyczepność jest różna, zwłaszcza przy zmianach pogody. To rajd, w którym nieźle sobie radzimy. Mam nadzieję, że przyniesie nam trochę radości.

Czytaj również:

Polecane video:

Sponsorem relacji jest PLATINUM ORLEN OIL

Poprzedni artykuł Ogier zapowiedział kolejny występ
Następny artykuł Neuville po raz trzeci

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry