Alonso czeka z niecierpliwością
Hiszpan jest jednym z tych, którzy traktują Grand Prix Monako w F1 jako swój „domowy wyścig”. Kierowca Astona Martina jest ciekaw, jak sprawdz się tam jego bolid.
Formuła 1 powraca do akcji w Grand Prix Monako, specjalnym wyścigu dla wielu kierowców. Jednak jeśli ktoś z zawodników szczególnie czeka na weekend w księstwie, to jest to Fernando Alonso. Hiszpan zdaje sobie sprawę, że jest to jedno z miejsc, w którym ma on największą szansę na zwycięstwo w ciągu całego roku.
Kierowca z Oviedo już wie, jak wygrywać na wąskich ulicach Monako. Zrobił to dwukrotnie, pierwszy raz w 2006 roku z Renault, a drugi raz w 2007 roku z McLarenem. Teraz Alonso czeka na swoje trzecie zwycięstwo w Monako, tym razem z Astonem Martinem. Hiszpan przyznaje, że jest ciekaw, jak bolid AMR23 będzie się zachowywał na tym obiekcie.
- Dla mnie Monako to jak wyścig u siebie, więc dojazd na tor jest krótki. Dobrze wrócić do wyścigów po odwołaniu Grand Prix w zeszłym tygodniu, ale mamy nadzieję, że wszyscy są bezpieczni we Włoszech. Ostatecznie to była właściwa decyzja, aby się nie ścigać - stwierdził Alonso.
- Monako to wyścig, na który zawsze czekamy jako kierowcy Formuły 1. Ściganie się po tych ulicach jest bardzo ekscytujące, nie ma niczego podobnego. Jesteśmy ciekawi, jak samochód będzie się zachowywał na wolnym torze o niskich prędkościach. Ważne będzie, aby dobrze ustawić samochód i szybko wejść w rytm - dodał Hiszpan.
Jak zawsze, sobotnie kwalifikacje będą bardzo istotne dla przebiegu niedzielnych zawodów w Monako. Jeżeli któryś kierowca rozbije swój samochód i będzie zmuszony do startu z końca stawki lub alei serwisowej, mocno skomplikuje to jego sytuację.
- Ponieważ wyprzedzanie w Monako jest tak trudne, pozycja na starcie będzie kluczowa dla rezultatu w niedzielę. Jeśli uda nam się dobrze zaprezentować w sobotę, będziemy w pozycji, aby uzyskać kolejny dobry wynik w ten weekend - podsumował dwukrotny mistrz świata Formuły 1.
Jego partner z zespołu, Lance Stroll, który nie osiąga dotychczas tak dobrych wyników jak Hiszpan, niecierpliwie oczekiwał powrotu do ścigania, choć wciąż myśli o ofiarach powodzi we Włoszech.
- Mimo że z niecierpliwością czekamy na powrót do rywalizacji, to wiem, że myśli zespołu nadal są z ludźmi dotkniętymi zdarzeniami w regionie Emilia-Romania. Imola to tor, na którym uwielbiamy się ścigać, ale bezpieczeństwo zawsze musi być na pierwszym miejscu - skomentował Kanadyjczyk.
- Grand Prix Monako jest naprawdę wyjątkowe, niepowtarzalne. Wymaga pełnej koncentracji i zaangażowania. Wymaga od ciebie więcej na jednym okrążeniu niż jakikolwiek inny tor w kalendarzu - dodał Stroll.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.