Brak wiatru pomógł Williamsowi
Alex Albon twierdzi, że brak wiatru podczas sobotniego sprintu w Katarze zadziałał na korzyść zespołu Williamsa i pomógł mu zdobyć punkty, pomimo startu z odległej pozycji.
W ostatnich sezonach Williams często cierpiał w wietrznych warunkach, co było widoczne w piątek, kiedy Albon zajął dopiero 14. miejsce sesji kwalifikacyjnej, podczas której były znaczne podmuchy wiatru.
W sobotnim Sprint Shootout uplasował się dopiero na siedemnastej pozycji w upalnych warunkach. Podczas wieczornego sprintu znalazł jednak bardzo dobre tempo i awansował na ósme miejsce, by chwilę później zyskać kolejne miejsce, gdy Charles Leclerc, który ukończył wyścig tuż przed nim, został ukarany za konsekwentne nadużywanie limitów toru.
Dwa punkty przyszły w kluczowym momencie dla jego zespołu, ponieważ Haas, Alfa Romeo i AlphaTauri wciąż walczą razem z nimi o siódmą pozycję w Mistrzostwach Świata.
- Nie spodziewałem się tego przed sprintem - powiedział Albon zapytany przez Motorsport.com, czy zdobycie punktów w sprincie było bonusem.
- Nasze tempo, w porównaniu do tego, gdzie byliśmy w ten weekend, było dużo lepsze. Myślę, że byliśmy od pół sekundy do sekundy szybsi niż podczas wcześniejszych sesji na torze Losail. Pomógł nam brak wiatru, który znacznie odmienił nasz samochód.
- Na początku sprintu starałem się zarządzać oponami, aby nie zniszczyć opon, a w późniejszej fazie mogłem dość mocno naciskać.
Przemawiając przed potwierdzeniem kary dla Leclerca, Albon dał jasno do zrozumienia, że monakijski kierowca regularnie wyjeżdżał za szeroko.
- Podążałem za kierowcami Ferrari. Na jednym okrążeniu, które przejechałem za nimi, trzy lub cztery razy przekroczyli limity toru. Zastanawiam się więc, co zamierzają z tym zrobić sędziowie.
- Ja byłem bardzo uważny przez cały wyścig, aby pozostać w tym limitach toru, ponieważ wiedziałem, jakie kłopoty to generowało w przeszłości.
W międzyczasie kolega z zespołu Albona pokazał dobre tempo podczas weekendu w Katarze, co zostało nieco zamaskowane przez utratę swoich szybkich czasów z powodu naruszenia limitów toru. Na tym jednak nie zakończył się pech Amerykanina, który zakończył Sprint w pułapce żwirowej.
- Szczerze mówiąc, popełniłem trochę głupi błąd, ponieważ skręciłem zbyt agresywnie na zewnętrznej tarce i straciłem kompletnie tył swojego bolidu.
- Będąc szczerym, przez cały weekend jechałem naprawdę dobrze. Wczoraj wszystko poszło zgodnie z moimi oczekiwaniami. Następnie miałem naprawdę dobre kwalifikacje do sprintu, ale mój czas został usunięty z powodu marginalnego naruszenia limitów toru, a na koniec dnia popełniłem błąd w sprincie.
- Przejdę nad tym do porządku dziennego i wrócę do tego, co robiłem podczas tego weekendu. Miałem dobre tempo, a jutro postaramy się o dobry wyścig. To szansa na naprawienie błędu.
Sargeant podkreślił, że Katar jak dotąd jest dla niego pozytywnym weekendem.
- Myślę, że wczorajsze kwalifikacje poszły mi naprawdę dobrze, biorąc pod uwagę to, jakie problemy mieliśmy. Nawet dzisiaj, gdybym tylko trzymał się w limitach toru, byłbym o jedną setną od dostania się do drugiej części kwalifikacji. To wszystko jest dla mnie budujące.
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.