Finał na chłodno
Lando Norris, Max Verstappen i Oscar Piastri podzieli się swoimi odczuciami przed decydującym wyścigiem, który wyłoni mistrza świata.
Po raz pierwszy od 15 lat aż trzech kierowców ma szanse na zdobycie korony najlepszego kierowcy F1. Pomimo tego Norris, Verstappen i Piastri, starają się zachować spokój.
Podczas konferencji prasowej ton dyskusji nadawał Verstappen, a zapytany, jak przygotowywał się do zdobycia piątego z rzędu tytułu, odpowiedział: - Spędziłem trochę czasu z córką i przeanalizowałem kilka rzeczy przed nowym sezonem w GT3 – powiedział.
Kierowcy McLarena, Norris i Piastri, nigdy wcześniej nie znajdowali się w takiej sytuacji, ale obiecali, że potraktują ten weekend jak każdy inny. Australijczyk przyznał, że rozegrał partię padla (sport, który łączy elementy tenisa i squasha), odreagowując stres na korcie.
Oczywiście, to właściwe podejście, ponieważ do zdobycia tytułu Norrisowi wystarczy jak stanie na podium. Z kolei Piastri potrzebuje zwycięstwa i dużej pomocy ze strony rywali.
Norris przyznał, że ma najwięcej do stracenia, ale pod koniec otworzył się nieco bardziej i przyznał: - Na to wszystko pracowałem całe życie, więc znaczy to dla mnie bardzo wiele.
Sytuacja zaczęła się robić nieco niezręczna, gdy poruszono temat poleceń zespołowych i było to zdecydowanie najbardziej dosadne pytanie, z jakim kierowcy musieli się zmierzyć.
Obaj kierowcy upierali się, że temat ten nie został jeszcze poruszony, w co tak naprawdę ciężko uwierzyć, biorąc pod uwagę całą sytuację. Zespół ma jednak tendencję do omawiania strategii wyścigowej znacznie później, w trakcie weekendu wyścigowego, więc prawdopodobnie kierowcy mówili prawdę.
Ich niezręczne miny sugerowały, że zagadnienie wciąż jest tematem tabu. Portal Motorsport.com dowiedział się, że chociaż McLaren nie chce rozpoczynać weekendu z żadnymi poleceniami zespołowymi, bierze się pod uwagę „wykorzystanie” Piastriego, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Piastri nie jest zainteresowany zwycięstwem Verstappena kosztem Norrisa, chyba że chce zniszczyć swoją pozycję w zespole, a widać wyraźnie, że wzajemny szacunek między Brytyjczykiem a Australijczykiem jeszcze jest szczery, pomimo, że McLaren wciąż dąży w typowy dla siebie sposób do zrealizowania zasady „papaya rules” i chce mieć dwóch kierowców numer jeden.
Lando Norris, McLaren, Oscar Piastri, McLaren, Max Verstappen, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Sutton Images via Getty Images
- Zawsze dobrze dogadywałem się z kolegami z zespołu – powiedział Norris. - Ale wystarczy jedna decyzja, żeby wszystko poszło nie tak. Oczywiście utrudnia to nam życie jako zespołowi, ponieważ mamy dwóch kierowców walczących o mistrzostwo zamiast jednego, ale cieszymy się, że obaj jesteśmy w czołówce.
Piastri dodał: - To miłe, że możemy zostawić to, co dzieje się na torze i utrzymywać przyjacielskie stosunki poza nim, ale jak powiedział Lando, to zdecydowanie wymaga współpracy obu stron.
Z całej trójki tylko Verstappen niczego nie musi udowadniać i wciąż nie może uwierzyć w swoje szczęście. Kiedy całą trójkę zapytano o obecność rodziny na miejscu, Max uśmiechnął się ironicznie:
- Moich rodziców tu nie ma. Mój tata ściga się w Afryce, a moja mama… Tak naprawdę nie planowałem walki o tytuł do samego końca, więc też jej nie ma.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze