Hamilton chce już zapomnieć o W14
Po mało udanym występie w sprincie w brazylijskim Sao Paulo Lewis Hamilton przyznał, że nie może się już doczekać pożegnania z tegorocznym Mercedesem W14.
Mercedes drugi rok z rzędu nie włączył się do walki o tytuły w Formule 1. W14 jest bardzo chimeryczny i po udanym występie Meksyku weekend na Interlagos jest dla ekipy z Brackley rozczarowaniem.
Hamilton ruszał do sprintu z piątego pola. Przez chwilę był czwarty, ale finiszował dopiero siódmy, tracąc pozycję na rzecz Charlesa Leclerca i Yukiego Tsunody. Strata do Maxa Verstappena przekroczyła pół minuty.
- Po ostatnich kilku wyścigach byłem podekscytowany postępem i fajnie było to widzieć - powiedział Hamilton. - A potem przyjeżdżamy na inny tor i mam degradację opon, jakiej nie zaznałem od wieków. Trudno mieć tu jakiekolwiek oczekiwania.
- Jeszcze tylko kilka wyścigów z tym samochodem i o nim zapomnimy. I będę szczęśliwy. W tym roku po prostu odliczamy dni, starając jak najbardziej cieszyć się każdym z nich.
Hamilton ujawnił, że od samego początku krótkiej rywalizacji problemy sprawiał balans jego samochodu.
- To był bardzo trudny wyścig. Mieliśmy dobry start, a potem... balans. Było dużo podsterowności, chwila nadsterowności, a tylne opony się poddały. W środkowym sektorze była ogromna podsterowność.
- Nie wiem czy pomyliliśmy się z ustawieniami. Pewnie tak. Wydaje mi się, że mamy samochód o jednym z największych oporów [w stawce]. Nasza podłoga nie jest tak solidna jak, na przykład, Red Bulla. Tym samym musimy mieć wielkie skrzydło, a potem jesteśmy wolni na prostej. A nic mniejszego nie możemy użyć.
Pytany czy zapowiadane na niedzielę, nieco chłodniejsze warunki mogą pomóc w zarządzaniu oponami, Hamilton odparł:
- Nie sądzę. To po prostu jeden z torów, który jest wymagający dla opon. Chociaż takiej degradacji nie miałem tu chyba nigdy.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.