Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

McLaren zdobył tytuł mistrzowski konstruktorów w sezonie 2024

McLaren zdołał utrzymać prowadzenie w tabeli konstruktorów, które zespół z Woking zdołał przejąć z rąk Red Bulla mającego bardzo mocny start sezonu 2024.

Lando Norris, McLaren F1 Team, Oscar Piastri, McLaren F1 Team, with McLaren team members

Autor zdjęcia: Glenn Dunbar / Motorsport Images

Brytyjski zespół pomimo przeciwności losu, które spotkały ich podczas pierwszego okrążenia ostatniego wyścigu w Abu Zabi, kiedy Max Verstappen zderzył się ze startującym na drugiej pozycji Oscarem Piastrim, zdołał utrzymać przewagę wypracowaną nad zespołem Ferrari we wcześniejszej części sezonu.

Początek 2024 roku w wykonaniu McLarena nie zapowiadał, że mogą być w walce o mistrzowo w jakiejkolwiek klasyfikacji.

Podczas pierwszych czterech wyścigów sezonu brytyjski zespół zdobył zaledwie 69 punktów, mając stratę ponad 50 punktów do Ferrari i ponad 70 punktów do Red Bulla, zdobywając po drodze tylko jedno podium w Grand Prix Australii po wycofaniu się z wyścigu przez Maxa Verstappena, który miał problem z układem hamulcowym w swoim RB20.

Przełomowym momentem sezonu dla McLarena było przywiezienie poprawek do Miami, dzięki którym swoje pierwsze w karierze zwycięstwo był w stanie dowieźć Lando Norris.

Od tamtego momentu sezon brytyjskiego zespołu nabrał bardzo dużej dynamiki, będąc w stanie walczyć regularnie o podia oraz zwycięstwa.

Podczas pierwszej części sezonu swoje pierwsze w sezonie zwycięstwo zdołał również dowieźć Oscar Piastri, który podczas Grand Prix Węgier ograł swojego zespołowego partnera na starcie wyścigu i jechał najlepiej w całej stawce do momentu, gdy jego własny zespół postanowił go podciąć, ale Norris zachował się jak prawdziwy sportowiec i oddał Australijczykowi zwycięstwo, dowożąc do mety wyścigu ważny dublet.

Po Grand Prix Belgii, czyli przed wyjazdem zespołów na wakacyjną przerwę, zespół z Woking tracił w tabeli 42 punkty do rywali z Red Bulla, mając świadomość, że aktualnie posiadają w swoich rękach najlepszy bolid w całej stawce F1, będący w stanie wygrywać wyścigi.

Przeczytaj również:

Po powrocie z wakacji McLaren przejechał serię wyścigów z finiszami na podium, dzięki czemu zdołąli przegonić austriacki zespół w tabeli konstruktorów już podczas Grand Prix Azerbejdżanu, czyli na 7 rund przed końcem sezonu 2024.

W tym momencie wydawało się, że nowi mistrzowie dowiozą tytuł o mety sezonu z łatwością, ale w tym momencie ze znakomitą formą wystrzeliło Ferrari.

Włoski zespół zdobył dublet podczas Grand Prix USA, a podczas kolejnego wyścigu w Meksyku zdobyli pierwsze i trzecie miejsce, dzięki czemu zbliżyli się do McLarena na 29 punktów.

Kolejne wyścigi dla obu ekip były dosyć wyrównane, a po nieudanym Grand Prix Kataru dla Norrisa, który za brak zwolnienia podczas podwójnej żółtej flagi dostał dotkliwą karę 10 sekund stop&go, Ferrari zbliżyło się do prowadzącej ekipy na 21 punktów.

Po sobotnich kwalifikacjach w Abu Zabi wydawało się, że rywalizacja jest zakończona, ponieważ brytyjski zespół zdołał zdobyć dublet w kwalifikacjach, a za ich plecami startował Sainz. Leclerc natomiast został zmuszony do startu z końca stawki po odpadnięciu w Q2 i otrzymaniu kary 10 miejsc na starcie do wyścigu.

Sytuacja zmieniła się już jednak na pierwszym okrążeniu, kiedy Verstappen postanowił agresywnie zaatakować Piastriego, co zakończyło się kolizją i spadkiem na sam koniec stawki.

To pozwoliło Ferrari wierzyć w to, że nierealny przed wyścigiem scenariusz uda się zrealizować i wyrwać mistrzostwo z rąk McLarena, ale świetnie jadący Norris na pierwszej pozycji nie pozwolił włoskiemu zespołowi zagrozić jego pozycji i odniósł pewne zwycięstwo przed duetem Ferrari, pieczętując w ten sposób pierwszy mistrzowski tytuł brytyjskiego zespołu od sezonu 1998, kiedy za kierownicą ich bolidów jeździli Mika Hakkinen i David Coulthard.

Mika Hakkinen i David Coulthard walczący w Australii, 1998 rok

Mika Hakkinen i David Coulthard walczący w Australii, 1998 rok

Autor zdjęcia: Motorsport Images

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Perez zmienia narrację
Następny artykuł Verstappen przeprosił za kolizję

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry