Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Odważna zmiana Williamsa

Alexander Albon otwarcie mówi, że jego zespół Williams dokonał odważnego wyboru na tegoroczne Grand Prix Japonii, wybierając bardziej radykalne tylne skrzydło na Suzukę.

Alex Albon, Williams FW46

Zeszłoroczny FW45 był znany ze swojej prędkości maksymalnej, która pozwalała mu błyszczeć na niektórych torach i napędzać Albona do zdobywania kolejnych punktów. Przypominamy, że Taj zdobył 27 z 28 punktów dla brytyjskiego zespołu.

Jednak na rok 2024 zespół z Grove próbował opracować samochód, który będzie bardziej uniwersalny i szybki na wielu rodzajach torów.

To z kolei sprawiło, że samochód stracił przewagę na prostej, którą miał w zeszłym roku. Albon podczas weekendu w Jeddah zauważył, że teraz musi wyprzedzać swoich rywali w zakrętach, a nie tak jak w poprzednim sezonie na prostych.

Albon, który w sobotę dostał się do Q2 na Suzuce i ustawi się na 14. miejscu w niedzielnym wyścigu, przyznał, że samochód nie był dobrze przystosowany do toru, co skłoniło go do poszukiwania większej prędkości na prostych.

- Powiedziałbym, że jest kilka obszarów w tegorocznym samochodzie, które są nieco gorsze niż w zeszłym roku. Niewiele, ale są takie aspekty, a ten tor ma wiele problematycznych dla nas zakrętów, tych dłuższych średniej i dużej prędkości.

- Walczymy więc nieco bardziej z bolidem w pierwszym sektorze. Jednocześnie, jeśli spojrzeć na naszą prędkość na prostej, to nie jest tajemnicą, że mamy cieńsze skrzydła niż wszystkie inne zespoły. Mam więc nadzieję, że pomoże nam to w wyścigu. W ten weekend wybraliśmy tylne skrzydło z mniejszym dociskiem, ale również mniejszym oporem powietrza.

- Czujemy, że w ostatnich kilku wyścigach mogliśmy być nieco szybsi niż byliśmy. W ten weekend byliśmy nieco odważniejsi i zrobiliśmy to. Zobaczymy, czy jutro się to opłaci.

Albon zaliczył delikatny uślizg w zakręcie Spoon podczas swojego szybkiego okrążenia w Q2, ale zbagatelizował jego znaczenie i brak awansu do kolejnej sesji.

- Tak, złapałem tam poślizg, ale trzymałem nogę na gazie - powiedział zapytany przez Motorsport.com o ten moment.

- Więc tak naprawdę nie straciłem dużo czasu. Poprawiłoby to mój czas okrążenia, ale nie sądzę, że moją pozycję.

- To trudny tor. Myślę, że nawet w Q3 widać było, że tor jest bardzo szorstki. To stara szkoła asfaltu. Więc naprawdę rozrywa ona oponę, gdy ślizgasz się za bardzo na torze.

- A gdy przechodzisz przez kolejne etapy kwalifikacji i zaczynasz jechać coraz szybciej, jedziesz szybciej, a następnie wolniej, ponieważ opona zaczyna się przegrzewać.

- Dałem się trochę złapać w Spoon. Po prostu starałem się jechać szybciej i zapłaciłem za to cenę. Czułem, że tylne opony uciekają nieco bardziej niż na okrążeniu Q1. Podsumowując, nie był to dla nas do tej pory udany weekend.

Zachęcił go jednak pakiet aktualizacji wprowadzony w Japonii.

- To nie jest miejsce, w którym chcemy być, ale jednocześnie aktualizacje nadal są zgodne z planem. W ten weekend testowałem inne przednie skrzydło. Niektóre rzeczy uważam za lepsze, ale nadal muszę w pełni zrozumieć, jak to działa. Wciąż robimy postępy, ale musimy zrobić ich więcej.

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Najlepszy Mercedes na perfekcyjnym torze testowym
Następny artykuł Pozycja na torze może okazać się kluczowa

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry