Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Piastri kontra Verstappen podczas sprintu na Spa

Max Verstappen ponownie wygrał sprint, tym razem podczas mokrych warunków na torze Spa-Francorchamps. Jego zwycięstwo nie przyszło jednak bez przeszkody, ponieważ na samym początku wyścigu spinterskiego rękawicę rzucił mu Oscar Piastri, który zdobył swoje pierwsze podium w F1.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Oscar Piastri, McLaren MCL60

Sobotnie sesje na torze w Spa zostały bardzo mocno opóźnione z powodu złych warunków pogodowych panujących podczas tego weekendu na torze. Najpierw poranna sesja Sprint Shootout została rozpoczęta z 35 minutowym opóźnieniem ze względu na dużą ilość wody na torze.

Opóźnienie porannej sesji opóźniło również późniejszy sprint, ponieważ wyścig sprinterski nie może rozpocząć się wcześniej niż 4,5 godziny po rozpoczęciu Sprint Shootout co oznaczało, że start sobotniego sprintu mógł rozpocząć się najwcześniej o 17.05.

Warunki na torze Spa-Francorchamps o godzinie 17.05 niestety okazały się ponownie niezdatne do przyjęcia zawodników na tor, więc dyrekcja wyścigu zmuszona została do przesunięcia startu, który ostatecznie miał miejsce o godzinie 17.35. Kierowcy wyjechali z pól startowych na kilka okrążeń formujących, po czym dyrekcja wyścigu postanowiła o rozpoczęciu ścigania.

Max Verstappen pomimo polepszających się warunków pogodowych pozostał na torze na kolejne okrążenie, aby nie utknąć podczas pit stopu przez kierowców blokujących aleję serwisową. Oscar Piastri, startujący za Holendrem zjechał na zmianę opon na przejściowe co oznaczało, że obejmie prawdopodobnie prowadzenie przed kierowcą Red Bulla.

Tak też się stało. Oscar Piastri zdołał "podciąć" Verstappena i awansował na drugą pozycję. Po tym wielkim zamieszaniu bardzo dużo zyskali też Pierre Gasly i Sergio Perez, którzy awansowali odpowiednio na P3 i P4.

Największymi przegranymi tego charakterystycznego początku okazali się kierowcy Ferrari, którzy startując z drugiego rzędu spadli po pierwszym okrążeniu sobotniego sprintu na pozycję nr 6 i 7.

Pierwszym pechowcem ciężkich warunków w Belgii okazał się tym razem Fernando Alonso. Hiszpan podczas trzeciego okrążenia próbował atakować Nico Hulkenberga, po czym kompletnie stracił tył swojego bolidu w zakręcie Pouhon i ugrzązł ostatecznie w żwirze kończąc tym samym swój wyścig. Przez ten wypadek na torze pojawił się safety car, ale nikt nie zdecydował się na zmianę opon.

Pierwszy restart Piastriego jako lidera wyścigu F1 przebiegł dla niego bez większych problemów, ale Verstappen po wyjeździe z pierwszego zakrętu znalazł mnóstwo trakcji i zbliżył się bardzo blisko do tylnego skrzydła kierowcy McLarena, co zakończyło się udanym atakiem Holendra na prostej Kemmel.

Pasjonującą walkę w późniejszej części okrążenia stoczyli między sobą Lewis Hamilton i Perez. Siedmiokrotny mistrz świata zaatakował kierowcę Red Bulla do zakrętu Stavelot, w którym doszło do delikatnego kontaktu między nimi. Sergio bronił się czym mógł, ale niestety miał duży problem z przyczepnością w swoim bolidzie i zaczął masowo tracić pozycje.

Najpierw wyprzedził go Hamilton na dojeździe do zakrętu nr 1. Następnie za Meksykanina zabrali się kierowcy Ferrari, wyprzedzając go przed Eau Rouge/Radillon i na prostej Kemmel. Perez widocznie zmagał się z problemem z przyczepnością w swoim samochodzie co ostatecznie zakończyło się wyjazdem w żwir. Po tym fatalnym okrążeniu kierowca Red Bulla spadł na piętnastą pozycję, a okrążenie później inżynier wyścigowy polecił mu zjechać do boksu i wycofać samochód.

Daniel Ricciardo dzięki sprzyjającym okolicznościom i pechowi rywali zdołał awansować na ósmą pozycję co oznaczało, że przy utrzymaniu swojej pozycji mógł zdobyć jeden punkt dla swojego zespołu. Jego marzenia niestety zostały rozwiane przez George'a Russella na przedostatnim okrążeniu, który wyprzedził Australijczyka na prostej start/meta.

Lewis Hamilton dostał +5 sekund kary za zderzenie z Perezem, do którego doszło wcześniej w zakręcie Stavelot. Nic nie zapowiadało, że kierowca Mercedesa za ten incydent może dostać karę, ponieważ wyglądało to na twardą, ostrą walkę kierowców koło w koło. Sędziowie byli jednak odmiennego zdania.

Do końca wyścigu już nic się nie zmieniło, a Verstappen mógł się ponownie cieszyć ze zwycięstwa w wyścigu sprinterskim. Po raz pierwszy w wyścigu na drugim stopniu podium znalazł się Oscar Piastri, chociaż na pierwsze podium podczas wyścigu głównego będzie musiał poczekać co najmniej do jutrzejszego wyścigu. Podium uzupełnił Pierre Gasly po świetnym starcie w jego wykonaniu.

Za plecami Pierre'a dojechał Hamilton, ale ze względu na karę pięciu sekund spadł on dopiero na siódmą pozycję, kończąc wyścig o 0,1 sekundy przed swoim partnerem zespołowym, Russellem. Na czwartej i piątej pozycji swój wyścig skończyli Carlos Sainz i Charles Leclerc, a na szóstej pozycji zameldował się dzisiaj Lando Norris.

Przeczytaj również:

WYNIKI

Pos Driver Team Engine Gap
1 HOL Max Verstappen Red Bull Red Bull  
2 AUS Oscar Piastri McLaren Mercedes 6.677
3 FRA Pierre Gasly Alpine Renault 10.733
4 ESP Carlos Sainz  Ferrari Ferrari 12.648
5 MON Charles Leclerc Ferrari Ferrari 15.016
6 GBR Lando Norris McLaren Mercedes 16.052
7 GBR Lewis Hamilton Mercedes Mercedes 16.757
8 GBR George Russell Mercedes Mercedes 16.822
9 FRA Esteban Ocon Alpine Renault 22.410
10 AUS Daniel Ricciardo AlphaTauri Red Bull 22.806
11 CAN Lance Stroll Aston Martin Mercedes 25.007
12 THA Alexander Albon Williams Mercedes 26.303
13 FIN Valtteri Bottas Alfa Romeo Ferrari 27.006
14 DEN Kevin Magnussen Haas Ferrari 32.986
15 CHN Zhou Guanyu Alfa Romeo Ferrari 36.342
16 USA Logan Sargeant Williams Mercedes 37.571
17 GER Nicolas Hülkenberg Haas Ferrari 37.827
18 JPN Yuki Tsunoda AlphaTauri Red Bull 39.267
  MEX Sergio Perez Red Bull Red Bull  
  ESP Fernando Alonso Aston Martin Mercedes  
Poprzedni artykuł Piastri blisko sensacji w Sprint Shootout
Następny artykuł Debiutant "nie mógł się równać" z mistrzem

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry