Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Lewis Hamilton, Ferrari
Funkcja

Pirelli broni opon C6

Pirelli nie zamierza wycofać „supermiękkiej” opony C6 z użycia, ale przyznaje, że musi ją jeszcze poprawić w pewnych obszarach.

Główny dostawca opon dla F1 zdaje sobie sprawę, że niektóre zespoły mają problemy z nową miękką oponą, ale ma już nowe plany dotyczące jej użycia.

Możliwości opon C6 miały być kluczowe dla urozmaicenia strategii wyścigowych, po tym jak w kilku Grand Prix praktycznie nie dochodziło do wyprzedzań.

Ale nowa opona wzbudziła kontrowersje już od jej wprowadzenia do użycia podczas tegorocznego Grand Prix Emilii-Romanii. Pirelli pozostaje jednak wierne idei posiadania sześciu dostępnych mieszanek na suchą nawierzchnię.

Włoski producent przyznał jednak, że niektóre cechy wydajnościowe C6 wymagają poprawy. Chodzi zwłaszcza o poprawę czasów okrążeń w porównaniu z oponami C5, które dotychczas były tymi najbardziej miękkimi w ofercie.

- Uważam, że mieszanka C6 spełnia swoje zadanie - powiedział dyrektor ds. sportów motorowych Pirelli, Mario Isola. - Szczególnie w Kanadzie mieliśmy bardzo dobre kwalifikacje.

Czytaj również:

- C6 ma bardzo podobną charakterystykę do C5, ale różni się pod względem zachowania. Zespoły mają problem ze zrozumieniem jej działania w 100%. C5 znają o wiele lepiej, ale osiągi C6 są nieco lepsze. Jeśli jesteś w stanie wykorzystać jej możliwości, to na pewno zyskasz przewagę, ale czasami jest to trudne.

Pirelli wprowadzając C6 od początku myślało o jej użyciu przede wszystkim w kwalifikacjach, jednak wzięło też pod uwagę opinie kierowców, którzy uważali, że opony są zbyt wrażliwe i nie mogą utrzymywać na nich dłużej odpowiedniego tempa. Dzięki temu tegoroczne mieszanki stały się mniej podatne na degradację termiczną, co otworzyło drzwi zespołom, które zazwyczaj stosowały strategię jednego postoju.

Okazało się jednak, że supermiękkie opony stały się bardziej problematyczne niż oczekiwano. Podczas weekendu na Imoli kilka zespołów stwierdziło, że nie są one szybsze od C5, ponieważ albo nie mogły osiągnąć szczytu wydajności, albo zużywały się za szybko i traciły właściwości.

- W Kanadzie niektóre zespoły i kierowcy woleli używać C5 w kwalifikacjach, ponieważ czuli się bardziej komfortowo - powiedział Isola. - Doszło jednak do tego, że zespoły przyjechały na wyścig z większą ilością opon pośrednich i twardych.

- Gdy zespoły używają tylko miękkich opon w kwalifikacjach, to w wyścigu muszą wybierać między twardym zestawem i dwoma pośrednimi lub dwoma twardymi i jednym pośrednim.

Tak więc, chociaż opony C6 nie dały oczekiwanego efektu, to Pirelli nie chce z nich rezygnować, ale Isola potwierdził, że najprawdopodobniej nie zostaną użyte w Singapurze, chociaż pierwotnie miały tam odegrać istotną rolę.

- Jak zwykle w tej sytuacji przeprowadzimy symulację i znajdziemy jakieś rozwiązanie, które zagwarantuje zespołom zastosowanie odpowiedniej strategii podczas wyścigowego weekendu.

- Nie jesteśmy pewni, czy opony C6 zostaną użyte w Singapurze, ponieważ nawierzchnia tamtejszego toru może być zbyt „agresywna”. Z pewnością znajdą użycie w Vegas, gdzie będzie chłodniej.

Czytaj również:

Opona o oznaczeniu C6 została stworzona z myślą o torach ulicznych. Pirelli chce jednak uniknąć losu, jaki spotkał „hipermiękką” mieszankę wprowadzoną w 2018 roku, która została użyta po raz pierwszy i ostatni w Monako i nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

- Chciałbym, aby w przyszłości C6 miało większą przewagę nad C5 -powiedział Isola. - Teraz jest to około dwóch dziesiątych sekundy, ale potrzebujemy co najmniej pół sekundy.

Poprzedni artykuł Prymus Antonelli
Następny artykuł Nowa zabawka Leclerca

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości