Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Oscar Piastri, McLaren MCL38, Lando Norris, McLaren MCL38
Funkcja

Razem, czy przeciwko sobie?

McLaren czuje się wyjątkowo mocny przed sezonem 2025. Jest jednak jedno małe „ale”.

Kierowcy czołowych zespołów zrobią w tym roku wszystko, aby przerwać serię Maxa Verstappena.

Najbliżsi realizacji tego zadania wydają się być kierowcy McLarena, który ma już za sobą premierę nowego samochodu MCL 39.

Lando Norris i Oscar Piastri mogą jednak przegrać batalię o tytuł z Verstappenem, jeśli będą sobie nawzajem odbierać punkty.

Piastri przyznaje, że jest takie ryzyko, ale twierdzi jednocześnie, że posiadanie silnego partnera w zespole ma też zalety.

Czołowe ekipy F1 zawsze miały dylemat, jeśli chodzi o skład kierowców, bo ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy lepiej mieć kierowcę numer jeden, który poprowadzi zespół, czy dwóch równorzędnych kierowców, którzy wydobędą z siebie to, co najlepsze, ale czasami rywalizując o te same pozycje stracą punkty.

Czytaj również:

Ten dylemat może mieć duże znaczenie w tym sezonie, gdy Max Verstappen z Red Bulla zmierzy się z kierowcami McLarena, Norrisem i Piastrim.

Verstappenowi nie dorównał pod względem tempa żaden kolega z zespołu, odkąd Daniel Ricciardo opuścił Red Bulla w 2018 roku. Współpracując z Pierrem Gaslym, Alexandrem Albonem i Sergio Perezem, Verstappen zdobył 2353,5 punktów w ciągu ostatnich sześciu sezonów, a jego partnerzy zgromadzili tylko 1176 punktów – 33% łącznej liczby punktów zespołu.

Tymczasem Piastri był znacznie bardziej konkurencyjny w swoim drugim sezonie F1 niż w debiucie, zdobywając dwa zwycięstwa w Grand Prix i notując wyniki w pierwszej ósemce we wszystkich wyścigach poza dwoma głównymi, co przyczyniło się w 2024 roku do zdobycia tytułu konstruktorów przez McLarena.

Według Piastriego, w zespole liczy się jednak zdrowa współpraca między kierowcami.

- Myślę, że Liam Lawson wykona dobrą robotę. Oczywiście, wiemy, jak silny jest Max, ale myślę, że są też zalety posiadania silnego zespołowego kolegi. Chodzi o możliwość uczenia się od siebie nawzajem.

- Ale w niektórych sytuacjach ma to też swoje wady, ale jeśli zostaniesz mistrzem świata, będziesz tego godny niezależnie od tego, jak mocny jest twój partner z zespołu.

Zagłębiając się w liczby, Piastri odebrał Norrisowi 23 punkty w całym sezonie, czyli zdecydowanie za mało, aby pokryć 63-punktową stratę Brytyjczyka do Verstappena, zwłaszcza, że Australijczyk pozbawił mistrza 15 punktów.

Czytaj również:

Niewidomo jeszcze jak poradzi sobie Lawson. Jego poziom występów w RB był zachęcający, ale nie oczekuje się, że dorówna prędkością Verstappenowi. Pokazał jednak, że nie boi się ostrej jazdy, nawet koło w koło z Perezem na jego ojczystej ziemi, ale udowodnił, że jest godny miejsca w Red Bullu, o które walczył.

Mając zapewnioną przyszłość, nie będzie musiał być tak silny jak Verstappen, ale można się spodziewać, że da popalić McLarenowi, gdy nadejdzie na to czas.

Poprzedni artykuł To będzie lepszy rok?
Następny artykuł Czas na Haasa

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości